Magazyny pod Warszawą pełne podróbek o wartości prawie 30 milionów złotych

25-02-20252 min czytania
Magazyny pod Warszawą pełne podróbek o wartości prawie 30 milionów złotych
fot. materiały prasowe
Policjanci Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą zatrzymali czterech mężczyzn, którzy w swoich magazynach na terenie Nadarzyna i Wólki Kosowskiej przetrzymywali towary o wartości czarnorynkowej 30 mln złotych.
Podróbki to temat budzący kontrowersje. Niektórzy uważają, że nie ma w nich nic złego, twierdząc, iż popularne marki często sztucznie zawyżają ceny. Dla wielu kupujących liczy się przede wszystkim niska cena, a nie jakość czy obecność szkodliwych substancji używanych do produkcji tańszych replik.
Na szczęście polskie prawo chroni własność przemysłową, a stołeczna policja regularnie podejmuje działania przeciwko nielegalnemu obrotowi podróbkami. Niedawno funkcjonariusze zatrzymali cztery osoby powiązane z ich rozprowadzaniem. Problem nie dotyczy jednak wyłącznie Warszawy – we Wrocławiu aresztowano kobietę, która sprzedawała podrabianą odzież na targowisku. Czy Polska staje się rynkiem zalewanym przez falsyfikaty?

Rozmach akcji stołecznej policji

Podczas niedawnej operacji policjanci zabezpieczyli niemal 40 tysięcy sztuk podrobionych towarów, w tym obuwie, odzież, perfumy, torebki i portfele. Łączna wartość zabezpieczonych produktów przekroczyła 30 milionów złotych. Towary przechowywano w pięciu magazynach i trzech kontenerach morskich.
Skala procederu wymagała dużego zaangażowania – w akcji wzięło udział aż 50 funkcjonariuszy, w tym wsparcie z innych wydziałów Komendy Stołecznej Policji. Takie działania pokazują, że walka z nielegalnym handlem podróbkami jest prowadzona na szeroką skalę.
źródło: ksp.policja.gov.pl

Jak do tego doszło?

Funkcjonariusze od dłuższego czasu obserwowali teren magazynu w Nadarzynie. Pierwszym zatrzymanym był 33-letni obywatel Turcji, który wypełnił swój samochód po brzegi podrobionymi produktami znanych światowych marek. Po jego przesłuchaniu policja zatrzymała kolejnych podejrzanych – trzech obywateli Sri Lanki oraz jednego Turka w wieku od 34 do 49 lat. Mężczyźni nielegalnie handlowali podróbkami w Nadarzynie, a następnie przewozili je do Wólki Kosowskiej.
Na poczet przyszłych kar zabezpieczono gotówkę w wysokości 24 tysięcy złotych. Czterem zatrzymanym postawiono łącznie 62 zarzuty z art. 305 Ustawy Prawo własności przemysłowej. Jeśli prokuratura udowodni, że handel podróbkami był ich stałym źródłem dochodu, mogą spędzić w więzieniu nawet 5 lat.
źródło: ksp.policja.gov.pl

Nie tylko Warszawa

Problem podróbek nie ogranicza się do stolicy. W ubiegłą niedzielę policja wkroczyła na targowisko przy Dworcu Świebodzkim we Wrocławiu i zatrzymała 24-letnią kobietę, która sprzedawała odzież z podrobionymi znakami towarowymi.
Policjanci zabezpieczyli łącznie 553 sztuki odzieży w postaci koszulek i bluz. Suma ujawnionych strat na szkodę producentów to kwota nie mniejsza niż 105 tys. zł relacjonuje komisarz Wojciech Jabłoński z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Kobiecie, podobnie jak zatrzymanym w Nadarzynie, grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Problem podróbek w Polsce rośnie w alarmującym tempie. Czy doszliśmy do momentu, w którym bazary w kraju zaczynają przypominać te w Turcji?
tekst: Aleksandra Mróz
FacebookInstagramTikTokX