Polki wygenerowane przez AI głosują na Nawrockiego. Tego jeszcze nie było!

Autor:
Polki wygenerowane przez AI głosują na Nawrockiego. Tego jeszcze nie było!
fot. FB @AgnieszkaSoin

We wrocławskich mediach społecznościowych rozgorzała dyskusja po tym, jak lokalna posłanka Prawa i Sprawiedliwości, Agnieszka Soin, opublikowała zdjęcia rzekomych młodych kobiet wyrażających poparcie dla kandydata na prezydenta Karola Nawrockiego. Jak się okazało po analizie, całość powstała z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.

Post parlamentarzystki zawierał zdjęcia młodych, uśmiechniętych kobiet z podpisami sugerującymi, że to „Polki”, które deklarują poparcie dla Nawrockiego. Dziewczyny ubrane są w letnie sukienki, niektóre z nich trzymają w rękach parasole przeciwsłoneczne. Zdjęcie sugeruje, że na termometrach jest grubo powyżej 20 stopni Celsjusza. Internauci szybko zauważyli jednak nieprawidłowości w wyglądzie postaci – nietypowe ułożenie palców, dziwne proporcje twarzy oraz inne szczegóły charakterystyczne dla materiałów generowanych przez AI.

Sprawa wzbudziła niemałe kontrowersje, szczególnie w kontekście wykorzystywania sztucznej inteligencji jako narzędzia w kampanii politycznej. Eksperci ds. mediów cyfrowych podkreślają, że takie praktyki mogą wprowadzać wyborców w błąd, tworząc wrażenie szerszego poparcia społecznego niż ma to miejsce w rzeczywistości. Pod postem pojawiły się setki komentarzy. O zdjęcie zapytał między innymi portal Donald.pl:

Byłaby pani tak uprzejma i powiedziała coś więcej o kulisach tego zdjęcia? Gdzie zostało zrobione, co to za panie i kiedy się to wydarzyło?

Na pytanie padła odpowiedź od innego komentującego:

„Robione w Australii, to jasne. Widać zielone drzewa w tle, a kandydaturę Nawrockiego ogłoszono późną jesienią”.

Komentatorzy polityczni zwracają z kolei uwagę, że przypadek ten może być jednym z pierwszych przykładów wykorzystania technologii AI do kreowania fikcyjnego poparcia w polskiej polityce, co rodzi pytania o autentyczność przekazów w nadchodzącej kampanii prezydenckiej.

Sama posłanka nie odniosła się jeszcze oficjalnie do zarzutów o wykorzystywanie sztucznych zdjęć w promocji kandydata swojego ugrupowania. Post wciąż jest widoczny na jej profilu na Facebooku.

źródło: gazeta.pl

FacebookInstagramTikTokX