Post parlamentarzystki zawierał zdjęcia młodych, uśmiechniętych kobiet z podpisami sugerującymi, że to „Polki”, które deklarują poparcie dla Nawrockiego. Dziewczyny ubrane są w letnie sukienki, niektóre z nich trzymają w rękach parasole przeciwsłoneczne. Zdjęcie sugeruje, że na termometrach jest grubo powyżej 20 stopni Celsjusza. Internauci szybko zauważyli jednak nieprawidłowości w wyglądzie postaci – nietypowe ułożenie palców, dziwne proporcje twarzy oraz inne szczegóły charakterystyczne dla materiałów generowanych przez AI.
Sprawa wzbudziła niemałe kontrowersje, szczególnie w kontekście wykorzystywania sztucznej inteligencji jako narzędzia w kampanii politycznej. Eksperci ds. mediów cyfrowych podkreślają, że takie praktyki mogą wprowadzać wyborców w błąd, tworząc wrażenie szerszego poparcia społecznego niż ma to miejsce w rzeczywistości. Pod postem pojawiły się setki komentarzy. O zdjęcie zapytał między innymi portal Donald.pl:
Na pytanie padła odpowiedź od innego komentującego:
Komentatorzy polityczni zwracają z kolei uwagę, że przypadek ten może być jednym z pierwszych przykładów wykorzystania technologii AI do kreowania fikcyjnego poparcia w polskiej polityce, co rodzi pytania o autentyczność przekazów w nadchodzącej kampanii prezydenckiej.
Sama posłanka nie odniosła się jeszcze oficjalnie do zarzutów o wykorzystywanie sztucznych zdjęć w promocji kandydata swojego ugrupowania. Post wciąż jest widoczny na jej profilu na Facebooku.