Świat fashion działa obecnie na pełnych obrotach – w końcu rozpoczął się „miesiąc mody”. Giganci branży, tacy jak Dior, Louis Vuitton, Chanel czy Balmain, prezentują swoje nowe kolekcje w największych stolicach mody –Nowym Jorku, Londynie, Mediolanie i Paryżu.
Niestety, udział Balmain we francuskim pokazie stoi pod znakiem zapytania. W niedzielę dyrektor kreatywny domu mody, Olivier Rousteing, poinformował o kradzieży ponad 50 kreacji, specjalnie przygotowanych na pokaz podczas francuskiego Fashion Weeku.
Pokaz Balmain jest zaplanowany na 27 września. Marka zadecydowała, że wszystkie skradzione projekty zostaną uszyte ponownie. To oznacza, że Balmain ma mniej niż 10 dni na odszycie ponad 50 kreacji.
Porwanie drogich kreacji znanego domu mody wydaje się sprawą banalną. Tak naprawdę sytuacja ta pokazuje, w jakim stopniu nasilił się problem bezpieczeństwa we Francji. W zeszłym tygodniu francuski minister spraw wewnętrznych, Gérald Darmanin, wyraził swoje zaniepokojenie związane z utrzymującym się zagrożeniem terrorystycznym. Podkreślił, że Francja przygotowuje się na takie zagrożenia. Francuskie agencje wywiadowcze śledzą blisko 6 tys. osób ze względu na potencjalne ryzyko przeprowadzenia ataku terrorystycznego.


