Od 17 kwietnia 2026 roku na polskie tory wyjedzie „Nieśpieszny” – pociąg, którego jedyną obietnicą jest to, że szybko nie dotrze.
Czesio, Świnka i Siódemki wracają na tory
„Nieśpieszny” to projekt stworzony z okazji zbliżającego się 25-lecia PKP Intercity. Skład ma być sentymentalną podróżą do lat osiemdziesiątych – z lokomotywami w historycznych barwach i klasycznymi wagonami z oryginalnym wyposażeniem tamtej epoki.
Dla kogokolwiek, kto śledzi polskie środowisko kolejowe, lista trakcji robi wrażenie. Na czele pociągu pojawi się unikatowa lokomotywa elektryczna EP05-23 „Czesio”, kultowe „Siódemki” (EU07-005, EP07-201, EP07-544), lokomotywy serii EP08 „Świnka” oraz EP09 „Epoka”. To nie rekwizyty – to maszyny z historią, które przez dekady definiowały obraz polskiej kolei. EP05-23 pochodzi z lat sześćdziesiątych, a prace renowacyjne odbywały się m.in. w zakładach PKP Intercity Remtrak.
Wagony są równie konkretne. Na trasę wyjadą klasyczne, oliwkowe wagony 1. i 2. klasy – typy 112Ag, 111Ag, 111As, 110Ac i 609A – oferujące około 200 miejsc siedzących w każdym kursie. Rewitalizację przeprowadziła spółka PKP Intercity Remtrak w zakładach w Idzikowicach i Warszawie. Celem było zachowanie historycznego charakteru, nie jego podrobienie.
WARS z duszą
W wagonie barowym typu 113A pojawi się WARS z menu inspirowanym dawnymi podróżami. Tradycyjne dania kuchni polskiej i napoje przywołujące smak minionych dekad mają dopełnić atmosferę wyprawy. Dla kogoś, kto pamięta, jak w wagonie restauracyjnym zamawiało się zupę pomidorową z ryżem i schabowego to propozycja nie do odrzucenia. Dla kogoś, kto tego nie pamięta – lekcja historii kulinarnej polskich torów.
Ponad 40 kursów przez całą Polskę
Składy „Nieśpiesznego” będą kursować w weekendy, za każdym razem w innym kierunku, z planem odwiedzenia wszystkich województw. W rozkładzie jazdy pojawi się ponad 40 połączeń pod nazwami takimi jak „Sawa”, „Góral”, „Krzyżak” czy „Krasnal”. Te nazwy to nie marketing, a bezpośrednie nawiązanie do systemu nazewnictwa pociągów, który był standardem na polskiej kolei przez całe dekady PRL-u i pierwszych lat po transformacji.
Dla projektu powstała osobna kategoria handlowa – ICN (InterCity Nieśpieszny). Sprzedaż biletów ma ruszyć w drugiej połowie marca, zarówno online, jak i w kasach biletowych. Rezerwacja miejsc jest obowiązkowa, a przy zakupie przez internet pasażer wybiera konkretne miejsce z graficznego schematu wagonu. Na pokład można zabrać psa, rower i bagaż. Obowiązywać będą ulgi ustawowe, natomiast standardowe oferty promocyjne przewoźnika nie znajdą zastosowania.
PKP Intercity nie jest pierwszym przewoźnikiem, który odkrywa wartość rynkową przeszłości. Podobne projekty z powodzeniem funkcjonują na zachodzie Europy – od szwajcarskich pociągów panoramicznych po brytyjskie linie parowe obsługujące ruch turystyczny. Różnica polega na tym, że „Nieśpieszny” nie jest pociągiem skierowanym wyłącznie do entuzjastów lokomotyw. Ma być symbolicznym mostem między dawną a współczesną koleją – pokazując, jak bardzo zmienił się standard podróżowania, a jednocześnie jak silne emocje wciąż budzi klasyczny obraz pociągu z przedziałami i otwieranymi oknami.
Kolej lat osiemdziesiątych była doświadczeniem zbiorowym, wspólnym dla ogromnej części społeczeństwa – zanim samochody, tanie linie lotnicze i prywatne busy rozbiły ten rytm na kawałki. Oliwkowe wagony z tapicerką w kolorze rudobrązowym, zasłonki z logo PKP przy otwartych oknach, WARS z racji obiadowych. To obraz, który dla sporej części Polaków jest równie nośny emocjonalnie, co fotografie z albumu rodzinnego.
Pierwszy przejazd: 17 kwietnia 2026. Bilety: od drugiej połowy marca. Tempo: nieśpieszne.

