Aleksandra Herzyk opublikowała na swoich profilach w social mediach grafikę przedstawiającą przykłady tzw. „życzliwego seksizmu". Jej post wywołał niemałe kontrowersje.
Aleksandra Herzyk jest ilustratorką, aktywistką oraz popularyzatorką nauki. Współpracowała m.in. z Amnesty International, Krytyką Polityczną, Magazynem Kontakt czy TVN 24 i od kilku lat publikuje swoje komiksy w sieci. W kwietniu tego roku wydała swój debiutancki komiks „Wolność albo śmierć", czyli przygodową epopeję dziejącą się w burzliwych czasach Rewolucji Francuskiej. Herzyk jest bardzo aktywna w sieci, a jej fanpejdż obserwuje ponad 20 tys. osób. Post Herzyk dotyczący „życzliwego seksizmu" odbił się szerokim echem i wywołał lawinę komentarzy.
50 twarzy seksizmu
Następnie ilustratorka podaje przykłady życzliwego seksizmu, które jej zdaniem są „symbolem infantylizacji kobiet". Wśród nich znajduje się otwieranie kobiecie drzwi, odsuwanie kobiecie krzesła czy wyręczanie w noszeniu. Herzyk argumentuje, że takie zachowanie wynika z norm kulturowych oraz stereotypowego wyobrażenia o kobietach.
Na koniec ilustratorka podkreśla, że nie chodzi o to, aby sobie nie pomagać. „Po prostu ta pomoc nie powinna być uzależniona od płci, bo niby czemu by miała?" – komentuje.
Opublikowany na Facebooku post zyskał 3,3 tys. polubień oraz 1,6 tys. komentarzy. Od tej pory został także udostępniony ponad 400 razy. Równie burzliwa dyskusja wywiązała się Instagramie, gdzie post zgromadził ok. 400 komentarzy.
Zdania są podzielone, „Nie macie już czego wymyślać XDDD", „Ilość urazowego testosteronu w komentarzach jest fascynująca", „Ok, ja otwieram drzwi zarówno facetom, jak i kobietom. I teraz czekam, aż mnie któraś zwyzywa, jak jej otworzę, bo pomyśli, że jestem 'samcem alfa', a ja tak z grzeczności tylko", „Jest też coś takiego jak savoir-vivre. ale nie - wszystko seksizm", „A potem, że on o mnie 'nie dba', nie 'stara się'", „Zgadzam się w stu procentach! Dziękuję za post.", „Przymusowa pomoc to przemoc", „Całowanie w rękę musi zginąć", „Toż to zwykłe uprzejmości", „Nie odbieram tych zachowań jako seksizm. Ale rozumiem i szanuję gdy kobieta sobie ich nie życzy" – to tylko niektóre z komentarzy.
Szukając złotego środka
Następnego dnia Herzyk opublikowała kolejny post, w którym odniosła się do dyskusji toczonej w komentarzach. Jej zdaniem „kobiety reprodukują seksistowskie schematy" i w efekcie oczekują od mężczyzn płacenia na randce. Ilustratorka uważa jednak, że oczekiwania od mężczyzn „opłacenia całego wyjścia jest wobec nich zwyczajnie nie w porządku".
Jak zauważyła, niektóre feministki pisały, że kobiety zarabiają mniej niż męzczyźni, więc to mężczyźni powinni płacić na randce. Co na to Herzyk?
