Gdy mężczyzna został wypuszczony, otworzył ponownie restaurację i dalej sprzedawał na boku pizzę nr 40 z dodatkiem małej paczki kokainy. Śledczy wykorzystali tę okazję, aby zorientować się, w jaki sposób kokaina trafia do pizzerii. W ten sposób dotarli do grupy przestępczej w Nadrenii Północnej-Westfalii, gdzie odkryli dwie plantacje marihuany, a także przeszukali kilkanaście nieruchomości. Podczas operacji znaleziono również broń i pieniądze.
12 osób uznano za potencjalnych podejrzanych, a 3 osoby zostały zatrzymane, w tym 22-letni mężczyzna, będący szefem grupy. Jak podaje „The Guardian”, najprawdopodobniej chodzi o urodzonego w Rosji miłośnika sztuk walki, który jest doskonale znany służbom. Podejrzewa się, że stoi on za atakami na konkurencyjne gangi. Jednego z członków miał nawet porwać i przetrzymywać przez dwie noce. Grozi mu nawet do 15 lat więzienia.
Grupa została oskarżona o sprzedawanie narkotyków innym dilerom oraz hodowanie marihuany na sprzedaż. W międzyczasie właściciel pizzerii próbował opuścić kraj, ale został zatrzymany. Obecnie przebywa w areszcie, a interes został zamknięty na dobre.