55-letni Robert Kelly, popularny amerykański raper R&B i laureat nagrody Grammy, został skazany na 30 lat więzienia za m.in. przestępstwa seksualne, handel ludźmi oraz prowadzenie zorganizowanej działalności przestępczej.
Proces rozpoczął się w 2019 roku, ale z czasem wydłużyła się lista zarzutów, jakie miał usłyszeć Kelly. We wrześniu 2021 roku mężczyzna został uznany winnym dziewięciu zarzutów. Osiem dotyczyło złamania ustawy Manna, która zakazuje sprowadzania kobiet z innych stanów „w celu prostytucji lub rozpusty”.
Długie lata bezkarności
Przez ostanie 25 lat piosenkarzowi udawało się uniknąć kary. W trakcie procesu nie przyznawał się do zarzuconej mu winy i starał się uzyskać jak najłagodniejszy wyrok. R. Kelly argumentował, że jako dziecko również wielokrotnie był wykorzystywany seksualnie i dręczony przez członków rodziny.
Pierwsze zarzuty wobec muzyka pojawiły się prawie 30 lat temu. Molestowanie seksualne, gwałty na nieletnich obu płci, produkcja i rozpowszechnianie filmów z dzieciącą pornografią... Głos zabierały kolejne ofiary i skazanie mężczyzny było już tylko kwestią czasu.
tekst: Zofia Wronecka


