Artysta znany jako Wierka Serdiuczka zdecydował się sprzedać unikatowe auto, należące w przeszłości do Freddie’ego Mercury’ego za kwotę aż 250 tysięcy funtów.
Wokalista oprócz ogromnego dorobku muzycznego zostawił po sobie także wyjątkową kolekcję samochodów. Co ciekawe, Mercury nigdy nie zdał egzaminu na prawo jazdy – uważał prowadzenie pojazdów za niezwykle nudną czynność. Auto, o którym mowa to Rolls-Royce Silver Shadow z 1974 roku, który trafił do kolekcji muzyka w 1979 i pozostał w jego rękach aż do śmierci 12 lat później.
Wyjątkowy cel
Okazuje się, że dotychczasowy właściciel zamierzał przekazać pojazd do muzeum, jednak w tym samym czasie wybuchła wojna w Ukrainie, co zmieniło jego decyzję.
Centrum rehabilitacyjne ma otworzyć się w obwodzie lwowskim już w 2023 roku, a przyświecać będzie mu wyjątkowy cel – protezowanie, rekonstrukcje ciała oraz leczenie zespołu stresu pourazowego. Co ciekawe, sam dom aukcyjny również zdecydował się dołożyć swoją cegiełkę do przedsięwzięcia i zrezygnował z prowizji związanej z aukcją. Dzięki temu całość kwoty będzie można przekazać do kliniki.
List miłosny Queen do samochodu „Jestem zakochany w moim samochodzie” pojawił się na albumie „A Night at the Opera” z 1975 roku. Uważa się, że Silver Shadow (prowadzony przez szofera) był osobistym transportem Mercury'ego na czas trwania zespołu, podczas gdy ten nagrywał większość swoich hitów.
tekst: Julia Góral


