Pierwszy raz od 13 lat nie będzie letnich teatrów plenerowych w Warszawie

27-02-20202 min czytania
Pierwszy raz od 13 lat nie będzie letnich teatrów plenerowych w Warszawie
fot. facebook.com/teatrpolonia
Neonowy szyld Och-Teatru informuje przechodniów: „O 11:15 gramy następny spektakl” lub zawiadamia o najbliższej premierze. Można wejść, obejrzeć przedstawienie i wrócić do swoich codziennych spraw. „Od 15 lat robię wszystko, żeby teatr nie był sztuką elitarną”, wyznaje w jednym z wywiadów Krystyna Janda, aktorka i kierownik dwóch teatrów: Och-Teatru (obchodzącego w tym roku 10-lecie) oraz Teatru Polonii (niebawem skończy 15 lat). Lato dla repertuarowych teatrów to często martwy sezon. Rokrocznie w stolicy odbywały się wówczas darmowe, barwne spektakle na placu Konstytucji i przy ulicy Grójeckiej. W tym roku warszawiacy nie zobaczą plenerowych spektakli.

Wakacyjna inicjatywa teatralna Jandy bez dofinansowania, zainteresowane inne cztery miasta

Ani miasto Warszawa, ani Ministerstwo Kultury. Po raz pierwszy od 13 lat żadna z tych instytucji nie przyznała dofinansowania dla letnich teatrów, co spowodowało, że w tym roku projekt został odwołany. W rozmowie z mediami Janda podkreśla walor otwartego dostępu do ulicznych widowisk, z czego korzystały głównie dzieci, z różnych przyczyn często nie mających możliwości uczestnictwa w sztukach teatralnych na co dzień:
– To, że myśmy w tym roku nie dostali tych pieniędzy, to jest dla mnie szok, ponieważ to jest projekt czysty jak łza. Jest to nasza 10-letnia praca i wysiłek. Co więcej, aktorzy grają tam za minimalne pieniądze, i to naprawdę dobrzy aktorzy. Autorzy rezygnują z tantiem, żeby ten teatr mógł być. To jest najtańszy teatr świata – mówi Janda.
Do „przejęcia” plenerowych spektakli letnich zgłosiły się już cztery inne polskie miasta. W wakacyjne dni przedstawienia oglądało około 15 tys. osób, wystawiano nawet 80 sztuk. Uliczny teatr był tętniącą życiem przestrzenią artystycznej zabawy, otwartą dla każdego. Fundacja na rzecz kultury Krystyny Jandy w konkursie „Stały program kulturalny” otrzymała 3-letnią dotację w wysokości 1,8 miliona złotych, jednak środki przeznaczane są na funkcjonowanie obydwu teatrów.
– Gramy codziennie, w weekendy 4-5 razy, 900 spektakli rocznie – tłumaczy aktorka i dodaje, że pula wystarczy na około trzy premiery. A robią ich dziesięć. Ta ulica jest po to, żeby pokazać, że teatr nie jest nudny, teatr jest potrzebny, jest radością, jest nauką, Przyjacielem.
Nadzieją dla letnich teatrów plenerowych jest konkurs „Kreacja”, do którego złożono już wniosek o dofinansowanie. Trzymamy kciuki, ponieważ letnia mapa Warszawy straci wiele uroku bez wakacyjnych, ulicznych spektakli.
/tekst: Magdalena Rączka/
FacebookInstagramTikTokX