Bez względu na to, jaki stosunek ma się do potentata na rynku serwisów z filmami pornograficznymi, PornHuba, jedno trzeba mu przyznać. Ma świetną strategię marketingową, która przekłada się na jeszcze lepsze wyniki. Pisaliśmy już m.in. oj kategorii beesexual, której celem było wsparcie pszczół czy wideo "Dirtiest Porn Ever" w ramach inicjatywy PornHub Cares. Z okazji Walentynek serwis umożliwił natomiast zamówienie spersonalizowanego wideo od ulubionej gwiazdy porno.
Teraz PornHub po raz kolejny zaskakuje, zapowiadając rozszerzenie swojej platformy o kontent niepornograficzny. Nie są to czcze obietnice, ponieważ znamy już szczegóły pierwszej produkcji, która zadebiutuje z ramienia PornHuba. Mowa o dokumencie "Shakedown", który w marcu będzie można oglądać całkowicie za darmo.
W obrębie zainteresowań
O czym opowiada "Shakedown"? Jak się okazuje, PornHub mimo wszystko pozostaje w swojej strefie komfortu, ponieważ godzinny dokument w reżyserii artystki konceptualnej, Leilah Weinraub, przedstawia historię lesbijskiego klubu ze striptizem w latach 2000. Odbywają się w nim imprezy organizowane przez Afroamerykanki i dla Afroamerykanek, a wśród atrakcji są m.in. pokazy striptizu czy tańca na rurze. Historia opiera się na doświadczeniach samej Weinraub, która na przestrzeni 15 lat zgromadziła 400 godzin materiału. Warto zaznaczyć, że nazwa "Shakedown" została zaczerpnięta z klubu dla czarnoskórych lesbijek, w którym pracowała, gdy miała 20 lat.
Cykl imprez "Shakedown" zainspirowała transseksualistka Mahogany, uznawana za matkę tamtejszej lesbijskiej sceny undergroundowej. To właśnie ona organizowała queerowe pokazy striptizu oraz bale dla homoseksualistów w latach 80., w czym wspierał ją Ronnie Ron, czuwający nad szalonymi show, w których damska klientela chętnie obrzucała jednodolarówkami występujące dziewczyny.
Zobaczcie zwiastun:
Przestrzeń, której dotychczas nie było
Patrząc przez pryzmat tematyki dokumentu można odnieść wrażenie, że pomimo dużych aspiracji, zainteresowania PornHuba wiele się nie zmienią. Czy tak się stanie, przekonamy się niedługo. Póki co jednak, nie należy lekceważyć "Shakedown", ponieważ produkcja miała swoją światową premierę podczas festiwalu filmowego Berlinale. Mało tego, była wyświetlana również w muzeum sztuki nowoczesnej w Nowym Jorku, Museum of Modern Art. Bilety na pokaz wyprzedały się błyskawicznie.


