/tekst: Julia Bakalarska/
Po latach wygórowanych standardów i kreowania wprost niemożliwego do osiągnięcia kanonu piękna, Victoria's Secret zatrudniło pierwszą transpłciową modelkę, Valentinę Sampaio.
Brazylijka od dziecka nie utożsamiała się ze swoją płcią biologiczną, a operację zmiany płci przeszła już w wieku 10 lat. Obecnie kariera Sampaio nabiera rozpędu - zobaczyć ją można było m.in. na okładce francuskiego "Vogue", a już wkrótce na zdjęciach do młodzieżowej kolekcji Pink Victoria's Secret.
Współpraca z Sampaio wydaje się szokującym posunięciem Victoria's Secret. Marka dotychczas znana była z promowania wysokich, wysportowanych modelek o dużym biuście i konkretnym typie urody. Utrzymywany przez lata wizerunek aniołków stał się przedmiotem krytyki, a marce zarzucało się uprzedmiotowienie modelek i przedstawianie ich jako obiektów seksualnych.
Dzień po nowinie dotyczącej zaangażowania nowego aniołka, odbiegającego od norm marki, ogłoszono że dyrektor marketingu Ed Razek, po kilkudziesięciu latach pracy w Victoria's Secret opuszcza firmę.
Kilka miesięcy temu, głośno o Razeku było ze względu na jego kontrowersyjne wypowiedzi. Zastrzegał, że modelki transgenderowe oraz plus size nie pojawią się w sesjach, ani na wybiegu VS, ponieważ nie są chętnie oglądane przez fanów i klientów marki, a produkowany przez nią show „jest fantazją”.
Jego wypowiedź nie pozostała bez echa. Gwiazda marki Karlie Kloss odeszła z szeregów Victoria's Secret, a jednym z powodów jej decyzji był brak zgody na prowadzoną przez firmę politykę. Markę spotkał również sprzeciw ze strony jej klientów, którzy domagali się poszerzenia rozmiarówki.
Po wielu kłopotach wizerunkowych oraz finansowych marki bieliźnianej w mediach pojawiła się informacja, że słynne grudniowe show, które przez 20 lat emitowane było w telewizji przez stacje CBS lub ABC, zostanie zdjęte z anteny z powodu słabnącego zainteresowania telewidzów. Kolejną zaskakującą wiadomością była wypowiedź modelki Victoria's Secret, Shaniny Shaik, która twierdziła, że tegoroczny pokaz ma w ogóle się nie odbyć.
