W „Królestwo: Exodus”, po dwudziestu pięciu latach od wydarzeń z oryginalnych serii, znowu trafiamy do nawiedzonego szpitala w centrum Kopenhagi, i jak się okazuje, niewiele się zmieniło: lunatyczka Karen łączy siły z personelem oddziału, by stawić opór mocom piekielnym, syn doktora Helmera przejmuje schedę po ojcu, a w szpitalnych podziemiach żarliwe dyskusje toczy tajne bractwo Anonimowych Szwedów. Von Trier zachowuje podlany cynicznym sosem humor, warstwę wizualną odmalowaną w sepiowych barwach, ale i całą strukturę konceptualną pierwszego „Królestwa” – miesza porządek świata żywych ze światem umarłych, a jako budulca konsekwentnie używa popkulturowych prefabrykatów i karykaturuje je do granic absurdu. Jest tu zarazem obecny wymiar autotematyczny i metatekstowy, symboliczne zwieńczenie całej kariery i pożegnanie samego autora. Być może nigdy wcześniej Lars von Trier nie był tak autorefleksyjny.
W ubieglym roku portal Zentropa poinformował, u reżysera Larsa von Triera zdiagnozowano chorobę Parkinsona. Firma producencka, którą von Trier założył w 1992 roku wraz z producentem Peterem Aalbækiem Jensenem, poinformowała, że reżyser jest w „dobrym nastroju i jest leczony z powodu objawów”. Jednocześnie kontynuuje pracę nad „The Kingdom Exodus”, nadchodzącym trzecim i ostatnim sezonem kultowego serialu „Królestwo”, nazywanym przez wielu europejskim "Miasteczkiem Twin Peaks".
Pogarszający się stan reżysera, może jednak okazać się na tyle poważny, by przerwać jego karierę. Przypominamy, że von Trier napisał „The Kingdom Exodus” wspólnie z Nielsem Vørselem, który odpowiada również za dwa poprzednie sezony serialu. Inne, warte uwagi dokonania Von Triera to uwielbiany przeze mnie, prowokacyjny „Dom, który zbudował Jack” (2018), „Nimfomanka” (2014), cudownie osowiała „Melancholia” (2011), „Dogville” (2004) i zapomniana już niesłusznie "Europa" (1991).
Zobaczcie zwiastun ostatniej części „Królestwa”: