K MAG we współpracy z 4F, czyli najlepszą polską marką produkującą odzież sportową, odpala właśnie specjalny konkurs dla młodych artystów. Chodzi nam o skompletowanie artystycznej drużyny wzorowanej na drużynie piłkarskiej, którą wyślemy na zorganizowane przez nas warsztaty w towarzystwie znanych i doświadczonych twórców. Szukamy ósemki uzdolnionych młodych ludzi, bo ekspertów (i to świetnych!) już mamy.
Jednym z nich jest Oskar Podolski – znany projektant graficzny, designer, malarz, dyrektor artystyczny, projektant fontów i ogólnie rzecz biorąc człowiek orkiestra, którego w branży kreatywnej chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Na dobry początek postanowiliśmy zadać mu kilka pytań. Mamy nadzieję, że to, co mówi o swoich początkach, cenie sukcesu, własnym perfekcjonizmie i przede wszystkim literach, samo w sobie zainspiruje naszych czytelników do wzmożonej pracy nad własnymi projektami. A także do wzięcia udziału w naszym konkursie!
Na początek przenieśmy się do czasów... no właśnie, jakich? Kiedy zakiełkowało ci w głowie, że zajmiesz się tym, czym się zajmujesz?
Myślę, że świadomie zaczęło się to na pierwszych studiach. Studiowałem architekturę, bo nie do końca wiedziałem, co ze sobą zrobić, a zawsze lubiłem rysować. Po trzech latach stwierdziłem, że jednak architektura jest nie dla mnie, że wolę podchodzić do twórczości bardziej indywidualnie. W architekturze nie było to możliwe, zwłaszcza w tamtych czasach w Polsce. Mimo to niech będą pochwalone te studia, bo gdyby nie one, prawdopodobnie w ogóle nie robiłbym tych rzeczy, które robię. Moje projekty są bardzo architektoniczne, przemyślane, strategiczne. Mogą się wydawać proste, ale tak naprawdę jest zupełnie przeciwnie.
Stawiasz na dyscyplinę?
Na pewno nie jest tak, że siadam i improwizuję. Wszystko, co robię to staranny, przemyślany, konsekwentny proces. Oczywiście są takie momenty, że głowa mi paruje i po dziesięciu wykonanych realizacjach muszę pooddychać, ale to tylko spontaniczne odjazdy, po których zaraz wracam. Najśmieszniejsze jest to, że ludzie, którzy obserwują moją twórczość, później wskazują na te odjazdy jako najlepsze moje rzeczy i chcą je kupować... Ale nie sprzedaję ich, odpowiadam, że te rzeczy powstały tylko dla relaksu.
Zapytałem o początki ze względu na charakter naszego wspólnego projektu z 4F/RL9, w którym będziesz mentorem dla grupy wybranych przez nas młodych twórców.
![Oskar Podolski: „Moim ulubionym projektem są moje litery” [wywiad]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F60801216bcc0995ce79d96f6%2FZrzut%2520ekranu%25202021-04-21%2520o%252014.20.36.png&w=1920&q=75)


