Ostatnie wiadomości od organizatorów Open'era otrzymaliśmy prawie miesiąc temu, kiedy ogłoszono występ Lany Del Rey. Królowa muzycznego noir dołączyła do pozostałych headlinerów, czyli Travisa Scotta, The Strokes, The Smashing Pumpkins i Swedish House Mafii.
Dzisiaj najsłynniejszy polski festiwal zaskoczył nas nie tylko porą ogłoszenia, ale także jego zawartością.
Na terenie lotniska Gdynia-Kosakowo pojawi się jeden z najgłośniejszych i najbardziej tajemniczych zespołów ostatnich lat - Death Grips.
Założone w 2012 roku przez MC Ride'a, Zacha Hilla i Andy'ego Morina trio to prawdziwy ewenement, który na początku trwającej dekady zahipnotyzował tysiące wyznawców swoim unikalnym, ekspyremantalnym brzmieniem, na które składają się hip-hop, industrial, elektronika oraz punkowe i metalowe wpływy.
Równie bezkompromisowy jest image kapeli, która m.in. popadła w konflikt ze swoją wytwórnią wpuszczając swój album za darmo do sieci, rozpadła się tylko po to by zaraz potem wydać nowe kawałki i koncertować oraz jest znana z niepojawiania się na scenie. Mamy nadzieję, że na Open'erze jednak się pokażą. Death Grips przyjadą do nas by promować swój zeszłoroczny album Year of the Snitch.





![Do czego JIMEK tańczy w domu i komu zazdrości kompozycji? [wywiad z Radzimirem Dębskim]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F5d8a16e1104a266985cd287d%2FvrLguqO3Tl6_Jimek_HalaStulecia-by.Karolina.Wielocha45.jpg&w=1920&q=75)