Jego zwolennicy wierzą, że wystawienie na promienie słoneczne odbytu może mieć zbawienny wpływ na zdrowie a także zwiększa libido, wpływa pozytywnie na kreatywność, przyczynia się do lepszego snu, reguluje hormony oraz pomaga się skupić. Efektem wiary w skuteczność tego trendu są zdjęcia na Instagramie, które przykuły uwagę innych użytkowników i mediów.
Influencerka, Metaphysical Meagan, która była jedną z pierwszych osób propagujących ten trend, szczegółowo wyjaśniła filozofię stojącą za parineum sunning. Praktyka ta ma wywodzić się z taoizmu i była niegdyś stosowana na dalekim Wschodzie. W taoizmie parineum jest nazywane "bramą życia i śmierci" (Gate of Life and Death), przez którą energia dostaje się do ciała. Meagan dowiedziała się o tym podczas swojej nauki taoizmu oraz tantryzmu i uznała, że warto spróbować. Zwłaszcza, że w swoich pracach pisał o tym również słynny mistrz taoizmu, Mantak Chia.
Jak właściwie należy zażywać kąpieli słonecznej? Meagan zaczyna od niej swój dzień i zazwyczaj trwa to ok. 5 minut. W ten sposób mogła zrezygnować z kawy, śpi krócej i ma energię na długie godziny. Polecany czas korzystania z promini słońca to od 30 sekund do 5 minut. Jak można się domyślić, celem wcale nie jest opalenizna.
Wśród zwolenników słonecznych kąpieli znalazł się m.in. popularny didżej Diplo, który wystąpił w tym roku na Open'erze czy aktorka, Shailene Woodley ("Gwiazd naszych wina").
W kontrze stoją jednak lekarze.
Zobaczcie, jak instagramerzy biorą udział w nowym trendzie: