Wtorkowy felieton noblistki Olgi Tokarczuk dla niemieckiego dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung” odbił się głośnym echem w międzynarodowej i krajowej prasie. Wczoraj wieczorem autorka w mediach społecznościowych opublikowała cały tekst. Zauważyła, że jego fragmenty cytowane są publicznie w oderwaniu od kontekstu całości. Pisarka jest znana z wyrazistych sądów i wyostrzonego zmysłu obserwacyjnego.
„Wirus przypomina: granice istnieją i mają się dobrze”
Najwięcej kontrowersji wywołały przemyślenia Tokarczuk na temat Unii Europejskiej, wykazujące słabość związku narodów europejskich w obliczu pandemii:
Nie powinno się traktować tych myśli inaczej, niż jako części w całości. Autorka krok po kroku analizuje sytuację globalną, jednak zaczyna od swojego podwórka oraz reminiscencji z dzieciństwa. Wartość jej wypowiedzi z łatwością ginie w wybieranych przez medialny szum cytatach. Dopiero całość komplementarnie przedstawia stanowisko noblistki wobec „nowej normalności”.
Żeby wyrobić sobie własną opinię, zachęcamy do przeczytania całego felietonu „Okno” Olgi Tokarczuk:
/tekst: Magdalena Rączka/
