Jan-rapowanie, Trupa Trupa i pozostała polska reprezentacja na OFF Festivalu

Autor: KB
03-06-20191 min czytania
Jan-rapowanie, Trupa Trupa i pozostała polska reprezentacja na OFF Festivalu
Jan-rapowanie
Do 14. edycji OFF Festivalu pozostały równo 2 miesiące, a zatem czas na ostatnie ogłoszenia. W skrócie: będzie sporo garażowych gitar, rapu, transu, a nawet wiejskich skrzypków. Z dotychczas ogłoszonych gwiazd możemy się spodziewać Foals, Suede, The Comet is Coming, Neneh Cherry, Stereolab, Aldous Harding, Superorganism, Daughters i wielu innych twórców, którzy znaleźli się we wszelkich podsumowaniach muzycznych 2018 roku. Teraz, po przeglądzie polskiej muzyki na poznańskim festiwalu Spring Break, do line-upu dołącza rodzima reprezentacja.
OFF Festival Katowice 2019 odbędzie się w dniach 2-4 sierpnia, tradycyjnie w Dolinie Trzech Stawów. Trzydniowe karnety w cenie 400 zł możecie już kupić w OFF Sklepie. W sprzedaży są już również bilety na pole namiotowe, w cenie 80 zł.
1/10
1. Jan-rapowanie
1. Jan-rapowanie
Dzięki płycie „Nocna zmjana”, stworzonej wspólnie z Nocnym, raper z Krakowa odebrał niedawno statuetkę Popkillera w kategorii Odkrycie Roku 2018. W marcu br. panowie poszli za ciosem, wydając album „Plansze”, który jak niewiele innych oddaje nastroje pokolenia dwudziestolatków i zarazem nie podąża ślepo za nowoszkolną modą. To jego własna muzyka i jego własny język – nic dziwnego, że niespełna pięć lat po wzięciu mikrofonu do ręki Jan-rapowanie wyrasta na jednego z najważniejszych raperów w kraju.
2. Trupa Trupa
2. Trupa Trupa
Kolejna wizyta grupy Trupa Trupa na OFF Festivalu stanowi uwerturę do tego, co przyniesie wrzesień, a mowa oczywiście o nowym, długo oczekiwanym albumie „Of The Sun”. Niedługo potem zespół planuje wyruszyć w kolejną podróż przez światowe kluby i festiwale. Płyta w Polsce ukaże się za sprawą Anteny Krzyku, w Europie z nalepką Glitterbeat Records (w której wydają m.in. The Mekons, Altin Gun, Gaye Su Akyol), w Stanach Zjednoczonych w kultowym Lovitt Records (siostrzanej wytwórni legendarnego Dischordu), a w Japonii w wytwórni Moorworks (Xiu Xiu, Beach Slang). Gitarowy jazgot i filozoficzna zaduma, psychodelia i post-punk – Trupa Trupa konsekwentnie kroczą raz obraną drogą.
3. Niemoc
3. Niemoc
Trio z Zielonej Góry długo dobrze się zapowiadało – zarówno znakomitymi koncertami, jak i udanymi singlami i EP-kami. Zespół zapowiadał też płytę długogrającą, ale wydawnictwo tak się przeciągało, że większość fanów zdążyła porzucić nadzieję. Na szczęście w kwietniu bieżącego roku obietnica wreszcie została spełniona – „Baśnie” czarują wszystkim, co w Niemocy najlepsze – od dyskotekowych rytmów po post-punkowy niepokój. Takie piosenki mogły powstać tylko w podmiejskim garażu z polskiego pustaka, na którego ścianie wisi pożółkły plakat z panoramą Ibizy. Albo to nasze zdjęcie z panoramą Tatr.
4. Cudowne Lata
4. Cudowne Lata
Jak same twierdzą, są „zespołem muzycznym na dwa serca i dwie gitary”. Lepiej nie można tego ująć. Ania z Warszawy śpiewa, Amina z Krakowa obsługuje klawisze i bębny, a muzyka duetu jest o ich miłości. Płyta będzie dopiero we wrześniu, ale zwiastujący ją singel „Zapach i ty” każe przypuszczać, że będzie to mocny kandydat do miana debiutu roku.
5. Babu Król i Smutne Piosenki
5. Babu Król i Smutne Piosenki
Poczujecie się na tym koncercie tak błogo, jak wasi dziadkowie w waszym wieku. Albo jak wasi dziadkowie teraz – na fajfie w Ciechocinku. Wspólny projekt formacji Babu Król i Smutnych Piosenek, uwieczniony na płycie „Nowa fala polskiego dansingu vol. I i II”, jest zabawny i nostalgiczny jednocześnie. Jest pastiszem rodzimej tradycji muzyki tanecznej, lecz kłania się jej w pas, nie szydzi. Poza autorskimi numerami zapewne usłyszycie na tym koncercie kilka numerów, przy których szaleliście na szkolnych dyskotekach, ale w wersjach, które doskonale wpisują się w czas dorosłych poszukiwań i niepokojów.
6. Dynasonic
6. Dynasonic
Projekt, w skład którego wchodzą perkusista Mateusz Rychlicki (Kristen, Kobieta z Wydm), basista Adam Sołtysik (kiedyś Pogodno) i odpowiadający za elektronikę Mateusz Rosiński (wd30), musi być skupiony przede wszystkim na rytmie. Sami nazywają tę muzykę dubwave'em, ale szerokie inspiracje łączą w minimalistycznym, wyzwalającym transie.
7. Santabarbara
7. Santabarbara
Łukasz, Szczepan i Nikodem Pospieszalscy, czyli drugie pokolenie muzykującej rodziny, zaczyna tam, gdzie ich ojcowie skończyli (choć nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa). Mianowicie od połączenia jazzu z muzyką rozrywkową, ale we współczesnym ujęciu, godnym XXI wieku. Z jednej strony Santabarbara przyznaje się do inspiracji Tie Breakiem, lecz z drugiej nawiązuje do Radiohead, a nawet muzyki techno. Przede wszystkim jednak robią to po swojemu.
8. Tentent
8. Tentent
Warszawskie trio występujące w składzie: Emil Litwiniec (gitara, wokal), Jan Wiśniewski (bas, chórki) i Kuba Korzeniowski (perkusja, chórki). Ich muzyka z jednej strony tętni blisko krautrockowej i post-punkowej surowości, z drugiej nie jest pozbawiona chwytliwości, kojarzącej się z pierwszą falą polskiego rock’n’rolla. Naprawdę da się pogodzić fanów Joy Division i Czerwonych Gitar? Szanujemy to.
9. Polmuz
9. Polmuz
Zespół dowodzony przez pochodzącego ze Śląska znakomitego saksofonistę Michała Fetlera (możecie go kojarzyć m.in. z Jazz Bandu Młynarski-Masecki oraz grupy Tsigunz Fanfara Avantura), który brzmień przyszłości szuka w przeszłości. A dokładnie na szelakowych płytach sprzed stu lat, zawierających nagrania wielkopolskich orkiestr. Polmuz sampluje strzępy mazurków i oberków sprzed wieku, budując na tym fascynujące improwizacje z wykorzystaniem saksofonów, kontrabasu, perkusji i radzieckiego syntezatora Polivoks. To muzyka jedyna w swoim rodzaju, więc lepiej tego koncertu nie przegapić.
10. Kapela Maliszów
10. Kapela Maliszów
„Wiejski Dżez” - tytuł ich drugiej płyty mówi wszystko. To muzyka korzeni, osadzona w tradycji Karpat, gdzie mieszkają Malisze, ale ochoczo czerpiąca również z innych, na przykład mazowieckich źródeł. Ale to także swobodny lot jazzowej improwizacji, śmiałej reinterpretacji tego, co swojskie, w duchu tego, co uniwersalne. Ojciec, czyli Jan, grający na skrzypcach, basach, lirze korbowej i akordeonie, stoi po stronie tradycji, a dzieci - Zuzanna (śpiewa i gra na basach oraz bębnie) i Kacper (gra na basach i nyckelharpie, ale przede wszystkim na skrzypcach) rzucają jej wyzwanie. Z tego konfliktu pokoleń wpisanego w muzykę zrodziło się wyjątkowe brzmienie, nie tylko jak na polskie warunki.
FacebookInstagramTikTokX