Poszukiwania na następnego agenta 007 trwały już od ostatniej części „Nie czas umierać” z 2019 roku. Czy nareszcie możemy powiedzieć, że mamy siódmego Jamesa Bonda?
Jak podaje brytyjski magazyn „The Sun”, 30-letni Aaron Taylor-Johnson („Avengers”, „Bullet Train”) został wybrany na nowego agenta Jego Królewskiej Mości. Gwiazdor był na testach ekranowych, a oferta miała już oficjalnie zostać złożona. Wytwórnia filmowa EON, odpowiedzialna za produkcję filmów o Jamesie Bondzie, jest obecnie w trakcie pisania scenariusza do nowej, dwudziestej szóstej części legendarnej już serii.
Wcześniej wśród kandydatów do kultowej roli wymieniano aktorów takich jak Henry Cavill, Regé-Jean Page i James Norton. Typowano również Toma Hardy'ego czy Richarda Maddena. Propozycję otrzymał na pewno Idris Elba, ale odmówił ze względu na rasistowskie komentarze.
Kim jest Aaron Taylor-Johnson?
Jego pierwsza znaczącą rolą była postać Johna Lennona w filmie „John Lennnon. Chłopak znikąd”, za która otrzymał nominację do nagrody BIFA. Na planie produkcji poznał swoją żonę Sam Taylor-Wood, która pełniła funkcję reżyserki. Ma na koncie występy w filmach „Kick-Ass”, „Avengers: Czas Ultrona” oraz „Zwierzęta nocy”. Ta ostatnia przyniosła mu Złotego Globa w kategorii najlepszy aktor drugoplanowy.
Jego najnowszy projekt to film „Kraven Łowca”, który będzie miał premierę w tym roku. Zwiastun produkcji ma ponad 27 mln wyświetleń!


