Największy jest ambaras, kiedy troje chce naraz. Debiutancki film Olgi Chajdas ukazuje nietypowy trójkąt miłosny

Autor: KO
04-10-20181 min czytania
Największy jest ambaras, kiedy troje chce naraz. Debiutancki film Olgi Chajdas ukazuje nietypowy trójkąt miłosny
Kadr z "Nina - trailer (english subtitles)" (YouTube)
Debiutancki pełnometrażowy film Olgi Chajdas długo czekał na swoją premierę kinową w Polsce, ale wreszcie się udało. „Nina” ma już na koncie nagrodę na Festiwalu Filmowym w Rotterdamie, a ostatnio została uznana za najlepszy film w konkursie Inne Spojrzenie na Festiwalu w Gdyni. To hipnotyzująca historia nietypowego trójkąta miłosnego z Julią Kijowską, Elizą Rycembel i Andrzejem Konopką w rolach głównych. Warto wspomnieć, że reżyserka jest także jedną z współtwórczyń pierwszego polskiego serialu Netflixa, "1983".
W filmie poznajemy losy małżeństwa tytułowej Niny (Julia Kijowska), nauczycielki francuskiego, i Wojtka (Andrzeja Konopki) - mechanika samochodowego. Nieudane próby zajścia w ciążę przez główną bohaterkę wpływają na poważny kryzys w związku. Rozwiązaniem pozostaje surogatka. Tak oto w ich życiu pojawia się rezolutna i bezpośrednia Magda (znakomita Eliza Rycembel). Pośród całej trójki rodzą się zakazane namiętności, ukryte pragnienia wychodzą na światło dzienne. Mówiąc w skrócie - to film o miłości i przekraczaniu granic. W trakcie seansu trzeba się poddać dusznej, kipiącej emocjami atmosferze, potęgowanej "przybrudzonymi" zdjęciami.
Scenariusz filmu napisały Olga Chajdas i Marta Konarzewska. Za ziarniste, pełne czerwieni zdjęcia odpowiada Tomasz Naumiuk. Producentem filmu jest firma Film It.
"Nina" w polskich kinach studyjnych od 5 października.
FacebookInstagramTikTokX