Trzech Polaków, którzy postanowili na chwilę porzucić swoje codzienne obowiązki, stworzyło kampanię dla użytkowników Tindera. Za pomocą spersonalizowanych opisów na swoich profilach opisali prawdziwy obraz ataku Rosji na Ukrainę.
Kampania wystartowała w zeszłym tygodniu i cieszy się coraz większą popularnością, ale twórcy akcji nie przestają zachęcać kolejnych użytkowników popularnej aplikacji randkowej do aktywności. Szczególnie w sytuacji, gdy coraz częściej mówi się o odłączeniu Rosji od globalnego internetu.
Rosyjskie władze zawsze utrudniały swoim obywatelom dostęp do informacji z zachodnich źródeł. Inwazja Putina na Ukrainę tylko pogłębiła te podziały, dlatego Jakub Jóźwicki, który pracuje w globalnej agencji PR, wpadł na pomysł, by wraz z przyjaciółmi stworzyć oddolny projekt i spróbować dotrzeć do Rosjan w nietypowy sposób.
Mechanizm akcji jest bardzo prosty. Na specjalnie dedykowanej stronie torussiafromlove.com można pobrać dedykowane opisy Tindera w języku rosyjskim. Każdy opis zawiera odpowiednie adnotacje odnoszące się do ataku Rosji na Ukrainę. Użytkownicy Premium, którzy posiadają w aplikacji tzw. funkcję Paszportu, mogą przenieść się ze swoim profilem do wybranego miasta w Rosji i tam pokazać się obywatelom rosyjskim poszukującym nowych związków.
W projekt zaangażowani są również Michał Koper, programista freelancer oraz grafik i motion designer Jakub Mierzejewski. Twórcy wierzą, że uda im się dotrzeć do jeszcze większej liczby Europejczyków korzystających z Tindera i mimo dużej indokrynacji ze strony rosyjskich władz, przekonać młodych Rosjan do prawdy.


