Motorola RAZR w pierwszej połowie poprzedniej dekady była jednym z prawdziwych symboli szpanu i postępującego boomu technologicznego. A to wszystko w czasach, w których telefon służył do zakomunikowania mamie, że spóźnimy się na kolację albo grania w snake'a w poczekalniach i komunikacji miejskiej.
Ten wielce pożądany model telefonu wypromował się w okolicach 2004 roku reklamą, która poruszała wyobraźnię jak mało która:
Teraz w internecie huczy od informacji, że kultowy już model powróci w zupełnie nowej odsłonie.
Mimo że Motorola jako marka nie działa już od ośmiu lat, prawa do wykorzystywania nazwy, loga i patentów firmy odkupiła kilka lat temu Lenovo. Chiński gigant w dziedzinie elektronika przymierza się więc do reaktywacji założonej w stanach marki i zrobi to w najskuteczniejszy możliwy sposób: grając na nostalgicznych uczuciach konsumentów.
Nowy RAZR ma być smartfonem, ale oczywiście jego podstawowym atutem będzie składany ekran. Po sieci krążą już szkice koncepcyjne tego modelu i wyglądają przynajmniej intrygująco. Ekran miałby bowiem składać się dokładnie w połowie swojej wysokości.
Pozostałe techniczne parametry nie są jednak znane. Cena za nostalgiczny dizajn będzie najpewniej słona i rzekomo na wynieść ok. 1500 dolarów (ok. 5600 złotych).








![Do czego JIMEK tańczy w domu i komu zazdrości kompozycji? [wywiad z Radzimirem Dębskim]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F5d8a16e1104a266985cd287d%2FvrLguqO3Tl6_Jimek_HalaStulecia-by.Karolina.Wielocha45.jpg&w=1920&q=75)