O bokserce zrobiło się głośno za sprawą jej aparycji. Według niektórych komentatorów sportowych Khelif jest mężczyzną, a to powoduje przewagę nad jej rywalkami. Przeciwne zdanie ma Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Dopuszczając bokserkę do zawodów, organizacja uznała, że jest ona kobietą i ma prawo do rywalizacji z innymi kobietami. Do sprawy odniósł się również Algierski Komitet Olimpijski, który to pozwolił Khelif na udział w Igrzyskach Olimpijskich. W oświadczeniu opublikowanym pod koniec lipca komitet potępił zarzuty o transpłciowość zawodniczki.