Mimo końca Igrzysk Olimpijskich, emocje z nimi związane nie opadają. Imane Khelif, złota medalistka w boksie, właśnie złożyła zawiadomienie do francuskiej prokuratury.
O bokserce zrobiło się głośno za sprawą jej aparycji. Według niektórych komentatorów sportowych Khelif jest mężczyzną, a to powoduje przewagę nad jej rywalkami. Przeciwne zdanie ma Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Dopuszczając bokserkę do zawodów, organizacja uznała, że jest ona kobietą i ma prawo do rywalizacji z innymi kobietami. Do sprawy odniósł się również Algierski Komitet Olimpijski, który to pozwolił Khelif na udział w Igrzyskach Olimpijskich. W oświadczeniu opublikowanym pod koniec lipca komitet potępił zarzuty o transpłciowość zawodniczki.
Pozew przeciwko Rowling i Muskowi
W środę 14 sierpnia prawnik bokserki poinformował o zawiadomieniu paryskiej prokuratury. Algierska olimpijka miała paść ofiarą cyberprzemocy — miało mieć ono postać „mizoginistycznego, rasistowskiego i seksistowskiego” traktowania. Pozew złożony przez Khelif wymierzony jest w platformę X, co zgodnie z francuskim prawem, pozwala na prowadzenie dochodzenia przeciwko wszystkim osobom publikującym nieprawdziwe informacje na temat Khelif.
Jednak w pozwie uwzględniono pewne osoby z imienia i nazwiska. Mowa tu o autorce sagi przygód Harry’ego Pottera, J.K. Rowling oraz założyciela SpaceX i właściciela platformy X, Elona Muska.
Natomiast właściciel platformy udostępnił post pływaczki Riley Gaines, która to stwierdziła, że „mężczyźni nie pasują do kobiecego sportu”. Musk odpowiedział na niego, odpisując „Absolutnie!”.
W pozwie nie wymieniono Donalda Trumpa, który do sprawy dołożył swoje pięć groszy. By zapewnić sobie poparcie ze strony konserwatywnego środowiska sportowego w zbliżających się wyborach prezydenckich, zapewnił, że „będzie trzymać mężczyzn z dala od kobiecych sportów”.
Wydaje się, że w trakcie tegorocznych Igrzysk Olimpijskich skupiliśmy się zbyt mocno na wyglądzie zewnętrznym i prezencji sportowców, a zignorowaliśmy toczące się zmagania i ich sukcesy.


