Marina Abramović: „Czułam, że moje ciało nie zna ograniczeń”. Przypominamy znamienite performanse artystki

11-01-20231 min czytania
Marina Abramović: „Czułam, że moje ciało nie zna ograniczeń”. Przypominamy znamienite performanse artystki
„Rytm 0”, screen z YouTube'a
Marina Abramović: „Czułam, że moje ciało nie zna ograniczeń, że ból nie ma żadnego znaczenia, że nic się nie liczy”. Urodzona w Belgradzie, okrzyknięta babcią performansu. Jedna z najbardziej wpływowych i wyjątkowych współczesnych artystek. W swojej twórczości eksperymentowała z bólem fizycznym oraz psychicznym, wywołując u odbiorców skrajne emocje. Od zarania fascynuje i inspiruje. Wielu ją kochało, tyle samo nienawidziło. Marinę Abramović przez lata określano na przemian ikoną sztuki, masochistką i wcielonym diabłem.
Wybraliśmy kilka rewelacyjnych performansów wielkiej artystki.
tekst i wybór: Szymon Chajduła
1/5
„Rytm 10”, 1973
Performans nawiązywał do popularnej zabawy organizowanej na Bałkanach. Artystka rozłożyła swoją dłoń na białej kartce papieru i za pomocą noży w coraz szybszym tempie wykonywała ruchy, starając się wbić ostrze pomiędzy palce. Artystka ogromne cierpiała, kalecząc się, co wzbudziło w widzach ogromne emocje.
„Rytm 0” (Neapol, Włochy, 1974)
W „Rytm 0” artystka wykonała performans przy udziale publiczności. W swojej sztuce Marina Abramović została sprowadzona do roli przedmiotu, z którym każdy widz mógł zrobić, co chciał. Przygotowane różne rekwizyty, które miały pomóc publiczności. Znajdowały się tam przedmioty takie jak róża, gazeta, piórko, ale również te niebezpieczne – nożyczki, skalpel czy naładowana broń. Początkowo widzowie nieśmiało korzystali z delikatnych przedmiotów, aż w końcu przystąpili do okaleczania artystki, która przez cały występ zachowała spokój. Performans zakończono, kiedy artystce przystawiono pistolet do skroni. Wówczas Marina skierowała się w stronę publiczności i uświadomiła odbiorcom, jakiego okrucieństwa się dopuścili, kiedy dostali na to przyzwolenie.
„Bałkański Barok” (Wenecja, Włochy, 1997)
Artystka na festiwalu sztuki w Wenecji przedstawiła performans „Bałkański Barok”, nawiązujący do wojny domowej w latach 1992-1995 w Bośni i Hercegowinie. Ubrana w białą suknię spędziła 4 dni w jednym z weneckich pawilonów, gdzie siedziała na stercie krowich kości pokrytych krwią i cząstkami mięsa. Przez kolejne godziny zajmowała się czyszczeniem kości z resztek, płacząc i śpiewając bałkańskie pieśni. Mimo wysokiej temperatury i gnijącego mięsa widzowie byli ogromnie zainteresowani występem, a za performans artystka otrzymała Złotego Lwa.
„Kochankowie bez miłości” (Wielki Mur, Chiny, 1988)
W 1988 roku Marina Abramović oraz Frank Uwe Laysiepen wykonali wspólny performans na trasie Wielkiego Muru. Ulay odbył swoją podróż od pustyni Gobi, a Marina od Morza Żółtego. Występ symbolizował zakończenie wielkiej miłości. Trasa trwała 90 dni, a zwieńczyło ją spotkanie kochanków oraz przyjacielski uścisk dłoni.
„Artystka obecna” (Museum of Modern Art, Nowy Jork, Stany Zjednoczone, 2010)
W 2010 roku miał miejsce performans „Artystka obecna”. Trwał trzy miesiące i odbywał się w godzinach otwarcia muzeum, podczas których każdy mógł usiąść naprzeciwko artystki i nawiązać z nią kontakt wzrokowy. Ludzie spotykający się z performerką reagowali różnymi emocjami: płaczem, śmiechem, złością. Artystka stała się lustrem, w którym każdy mógł zobaczyć swoje odbicie, nie zawsze nacechowane pozytywnymi odczuciami. Abramović stworzyła niesamowitą energię z każdym widzem, poświęcając mu się w całości.
FacebookInstagramTikTokX