Koncerty nad Wisłą to znak charakterystyczny Maty. Poprzednie dwa odbyły się 21 maja 2021 roku oraz 26 czerwca 2020 roku. Tym razem jednak nie obyło się bez problemów.
W poniedziałek 23 maja na profilach Maty, składu Gombao33 i SBM Label pojawiła się piosenka „Schodki". Fani dobrze odczytali sygnał i przyjechali na Powiśle, gdzie raper wystąpił na pływającej barce. Niektórzy uczestnicy wydarzenie nie mogli opanować entuzjazmu i rzucali się do wody, próbując dopłynąć do Maty. Występ nie skończył się tak, jak zaplanowano, ponieważ patrol policji wodnej podpłynął do artysty i kazał mu opuścić teren wydarzenia.
Kolejny dzień, kolejne zarzuty
Następnego dnia Młody Matczak planował powtórzyć akcję, ale wydarzenie zostało zablokowane przez policję. Gdyby wystąpił, groziłoby mu 8 lat pozbawienia wolności za organizację nielegalnych wydarzeń masowych.
1 czerwca prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie majowego koncertu Maty. Raperowi grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Walka o depenalizację marihuany
Pod koniec stycznia Mata i jego kolega zostali zatrzymani przez policję. Podczas legitymowania okazało się, że miał przy sobie 1,5 grama marihuany. Raper wykorzystał ten incydent do rozpoczęcia walki o depenalizację marihuany i założył Fundację 420. Pod koniec maja w ramach Fundacji 420 wydał kawałek „Patoprohibicja", w którym opowiedział o tym, co wydarzyło się 28 stycznia 2022 roku.
Utwór najprawdopodobniej znajdzie się na mixtape, którego premiera odbędzie się 20 kwietnia 2023 roku.
Akt oskarżenia przeciwko Macie wpłynął już do sądu.
A co na to Mata?


