Wytępiliśmy już ponad 83 proc. dzikich ssaków oraz połowę roślin na naszej planecie. Ze wszystkich ssaków, które zostały na kuli ziemskiej, 60 proc. to dziś świnie i krowy hodowane przemysłowo. Dzikie ssaki to zaledwie 4 proc. całości. Ze wszystkich ptaków, które pozostały, 70 proc. to kurczaki lub inne ptaki hodowane na drób. I choć niedawno okazało się, że populacja zagrożonych wyginięciem humbaków wzrosła z 450 do 210 tys. – a wszystko dzięki zakazowi polowań – ogółem wybiliśmy aż 80 proc. ssaków morskich.
Co roku bezpowrotnie żegnamy się z kilkoma gatunkami zwierząt. I choć trudno uznać je za całkowicie wymarłe, wedle dostępnych ludziom danych jest wysoce nieprawdopodobne, że populację kiedykolwiek uda się odbudować. Fundacja WWF opublikowała listę zwierząt, z którymi pożegnaliśmy się w 2019 roku:
Szczurzynka koralowego uznaje się za pierwszy gatunek, który wyginął wskutek globalnego ocieplenia – choć tak na prawdę nie możemy być tego pewni. Szczurzynki były gatunkiem endemicznym dla australijskiej Bramble Cay i wymarł na skutek wzrostu poziomu morza. W lutym 2019 roku australijski rząd oficjalnie potwierdził jego wyginięcie.
