W PRL-u godzina 19 miała szczególne znaczenie dla każdego dziecka. To właśnie wtedy rozpoczynała się najważniejsza chwila dnia – czas na dobranockę. Przypominamy klasyki animacji dla dzieci.
Wyprodukowane przez Se-Ma-For czy Studio Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej animacje, krążyły wymiennie z produkcjami z Czechosłowacji i oczywiście Rosji. Świat bajek zza żelaznej kurtyny miał swoje plusy – przemycał nieco psychodelii do szarej rzeczywistości lat 70., 80. i wczesnych 90.
Reksio, Bolek i Lolek, Pszczółka Maja – to tylko kilka z tytułów, które pokochaliśmy za dzieciaka. Do hitów należał też Krecik, Wilk i zając, Zaczarowany ołówek i oczywiście Colargol, kochany, choć raczej nieudaczny, francuski miś.
Przypominamy tytuły kultowych bajek, na których kolejne odcinki czekały dzieci w czasach PRL-u.

„Krecik” to klasyczna kreskówka dla dzieci, której głównym bohaterem jest sympatyczny krecik o imieniu Krtek. Stworzony przez czeskiego twórcę Zdenka Milera, zadebiutował w 1956 roku i szybko zdobył serca dzieci na całym świecie. Krtek jest znany ze swojej ciekawości, uroku i zawsze uśmiechniętej buźki.
Wszystko ok, gdyby nie dźwięki, które wydawał główny bohater bajki – jego odgłos „ajuu” i „ojoj” znany był w całej Europie Wschodniej. Wielu fanów bajki uważa ponadto, że w jednym z odcinków („Kolorowy sen krecika”) krecik przyjmuje LSD, po którym leży na trawie z przypadkowo spotkanym, nagim mężczyzną.


