Kilka dni temu świat obiegły filmiki, na których widać imprezującą premierkę Finlandii, Sannę Marin. Ludzie podzielili się na dwa obozy. Jedni uważają, że nie ma w tym nic złego, podczas gdy inni zarzucają Marin brak profesjonalizmu.
Choć Finlandia miała jeden z najniższych wskaźników infekcji w UE i jest obecnie na dobrej drodze do wstąpienia do NATO, niektórzy nie mogą pogodzić się z tym, że 34-letnia premierka Sanna Marin lubi czasem pójść na imprezę ze znajomymi. Właśnie dlatego obywatelki Finlandii stworzyły hasztag #SolidarityWithSanna, pod którym dodają filmiki z imprez. Wszystko po to, aby wesprzeć Marin, na którą spadły gromy krytyki.
Siła jest kobietą
Kiedy o sprawie zrobiło się głośno, Marin poddała się testowi na obecność narkotyków, który wyszedł negatywny. Tak, jak mówiła wcześniej, podczas imprezy „tańczyła, śpiewała, piła alkohol i dobrze się bawiła”.
Kobiety postanowiły okazać Marin wsparcie i pokazać, że również potrafią dobrze się bawić. Hasztag szybko stał się viralem, a do akcji dołączyli obywatelki i obywatele innych krajów.
A co na to wszystko Finowie?
Na zlecenie serwisu informacyjnego MTV przeprowadzono sondaż, w ramach którego zapytano Finów, co sądzą na temat tego, jak Sanna Marin spędza swój czas wolny. Aż 44 proc. ankietowanych uważa, że ujawnione nagrania z prywatnej imprezy w żaden sposób nie wpływają na pełnienie przez Sannę Marin funkcji premierki. Dodatkowo 42 proc. pytanych wyraża zadowolenie, że osoba na takim stanowisku jest w stanie znaleźć chwilę na relaks i dobrą zabawę.
Jednocześnie 60 proc. ankietowanych uważa, że tego typu nagrania nie przystoją osobie pełniącej taką funkcję. Nieco ponad jedna trzecia oceniła również, że filmy z imprezującą Marin osłabiają jej pozycję jako kobiety na scenie politycznej.
Zobaczcie, jak internautki wspierają Marin:
tekst: Julia Góral


