Tego się nie spodziewaliśmy! Celebrytka Kim Kardashian została gwiazdą nowego sezonu kultowego serialu „American Horror Story” w reżyserii Ryana Murphy'ego („American Crime Story”, „Glee”, „Ratched”, „Dahmer”, „Pose”, „Królowe krzyku”).
„American Horror Story” to przerażająca antologia, w której ulubieńcy Murphy'ego (w tym m.in. Jessica Lange, Evan Peterse, Emma Roberts czy Lily Rabe) wcielają się w różne role. Każdy sezon opowiada o czymś zupełnie innym – na przykład w „Murder House” mamy nawiedzony dom, we „Freak Show” trupę cyrkową, w „Coven” sabat czarownic, a w „Asylum” psychiatryk prowadzony przez zakonnice. W „Hotelu”, czyli piątym sezonie inspirowanym słynnym Hotelem Cecil, zagrała Lady Gaga.
Latem tego roku zadebiutować ma „Delicate” – 12. sezon „AHS”, oparty na książce Denielle Valentine „Delicate Condition”. Opowiada on o ciężarnej Annie Alcott, która jest prześladowana przez złowrogą siłę, zagrażającą jej ciąży. Niestety nawet mąż Anny nie wierzy, że coś jest nie w porządku. To pierwszy raz, gdy twórcy „AHS” zmierzą się z cudzym pomysłem – dotychczas wszystkie sezony były oparte na scenariuszach oryginalnych. Twórcy opisują 12. sezon jako „nowoczesną, feministyczną wersję »Dziecka Rosemary«”.
W „Delicate” zagra Emma Roberts (seria „Krzyk”, „Krolowe krzyku”, „Nerve”, „Wild Child. Zbuntowana księżniczka”, „Polowanie”, „Abandoned”), która ma już na koncie pięć sezonów „American Horror Story”. Oprócz niej zobaczymy zupełnie nową twarz. Mowa o Kim Kardashian – jednej z najpopularniejszych i najpotężniejszych influencerek na świecie.
W poniedziałek dostaliśmy upiorny teaser. „Kim i Emma są delikatne” – głosi hasło promujące zapowiedź. W tle leci mroczna wersja dziecięcej piosenki „Rock-a-bye, Baby”.
Kardashianka miała przyciągnąć uwagę Murphy'ego swoim występem w „Saturday Night Live” – celebrytka była gospodarzem programu w październiku 2021.


