Karmel latem? To może się udać! 5 powodów, dlaczego warto postawić na wakacyjną słodycz

31-08-20214 min czytania
Karmel latem? To może się udać! 5 powodów, dlaczego warto postawić na wakacyjną słodycz
fot. Kobby Mendez/Unsplash
Wielowiekowa tradycja, dynamiczny trend i... owoc marketingu Baracka Obamy? Zgadza się, karmel bije rekordy popularności, a nawet latem głęboka słodycz kuszącego tysiące miłośników brązu może być przepisem na udane wyjście ze znajomymi lub kameralne spotkanie w domowym zaciszu. Na czym polega fenomen karmelu, szczególnie w kartach alkoholowych? Przedstawiamy 5 niezaprzeczalnych atutów tzw. palonego cukru.

1. Długi staż

Karmel podbija podniebienia nawet najbardziej wymagających smakoszy od przynajmniej kilkuset lat, a niektórzy znawcy tematu upatrują nawet tysiącletniej kariery przysmaku. Jest to również pewna zagwozdka dla Amerykanów, którzy regularnie roszczą sobie prawo do tytułu pionierów karmelu. Część źródeł podaje, że około 1000 roku naszej ery Arabowie zaczęli produkować „kurat al milh”, a więc w wolnym tłumaczeniu „słodkie kulki soli”. Ten wariant bazował wyłącznie na krystalizującej się masie cukrowej i wodzie. Kolejne składniki dodali już mieszkańcy Zachodu.
Około 1650 roku amerykańscy osadnicy powielili recepturę, ale efekt ich starań nie należał do najlepszych – karmel był po prostu zbyt twardy. Dopiero 200 lat później do przepisu dodano mleko i tłuszcz, dzięki czemu struktura była o wiele bardziej miękka i elastyczna. Rynkowy potencjał całkowicie nowych słodyczy dostrzegł m.in. Milton S. Hershey, który w 1886 roku jako pierwszy w historii skomercjalizował karmel pod szyldem marki Lancaster Caramel Company. W krótkim czasie dystrybuował słodycze nie tylko na terenie Stanów, ale również Europy.

2. Gotowość do modyfikacji

Co było dalej? Czas na kolejne zmiany. Według Debry Ronca, autorki „Kto wynalazł karmel” (zgadza się, istnieją publikacje na ten temat), kolebką przełomowych modyfikacji karmelu wcale nie są USA, ale Francja, gdzie w latach 60. XX wieku Henri Le Roux, absolwent szwajcarskiej szkoły cukierniczej, założył swój własny sklep ze słodyczami w Bretanii oraz zaczął wykorzystywać solone masło z kruszonymi orzechami. Tym samym stworzył słony karmel – tak chętnie wykorzystywany zarówno w gastronomii, jak i produkcji alkoholi.
– Karmel jest wyjątkowo wdzięczną bazą pod różne produkty, a ostatnie dekady pokazały, w jak ciekawych kombinacjach może pojawić się na półkach cukierni, kawiarni, czy nawet barów w postaci likierów. Kiedy na Zachodzie słony karmel podbijał podniebienia klientów, my dopiero eksperymentowaliśmy z ginem i whisky. Trend w końcu dotarł do Polski i szybko nie zejdzie z podium komentuje Grzegorz Chojnacki, prezes BZK Alco.
W 1980 roku osiągnięcie Le Rouxa zostało docenione przez gremium paryskiego konkursu „Najlepszy Słodycz Francji”. W latach 90. z kolei powstawały jeszcze bardziej innowacyjne formy karmelu – m.in. za sprawą Pierre’a Hermé smakosze mogli spróbować słodko-słonych makaroników – na tym jednak nie koniec.

3. Różnorodność

Niezaprzeczalnym atutem karmelu jest również jego różnorodność smaków i odmian. Eksperci dzielą produkty na 4 bazowe kategorie. W segmencie „Brązów” można wyróżnić kilka odmian, m.in.: paloną kawę, kakao oraz orzech laskowy, toffee, czy też syrop klonowy. Warianty smakowe z kolei to 4 podstawowe nuty: owoce suszone i tropikalne, kokos, a nawet wiśnie. Znawcy wyróżniają także motywy stricte naturalne, m.in. wędzone drewno, rum, wanilię, kwiaty oraz pikantną paprykę.
Co więcej, nie powinno się zapominać także o różnych typach mleka, a także dodatków, które stają się bazą karmelu. Producenci najczęściej stawiają na tzw. konsystencję masłową, kremową lub karmelizowane mleko skondensowane. Niezależnie jednak od składników, struktury oraz motywów przewodnich, szczególnie likiery z palonym cukrem w roli głównej świetnie sprawdzają się w każdym towarzystwie, a sama różnorodność przysmaku działa tylko na jego korzyść. Nie dziwne więc, że karmel tak dobrze sprawdza się na rynku mainstreamowym.

4. Pozycja na rynku

Rok 2009 – na ekrany kin wchodzi „Avatar” Jamesa Camerona, a Meryl Streep otrzymuje bezprecedensowe 15 nominacji do Oscara, jednakże nie tylko w świecie kinematografii mamy do czynienia z wyjątkowymi osiągnięciami. Właśnie w tym okresie karmel wchodzi do mainstreamu i staje się absolutnym faworytem wśród miłośników słodyczy na całym świecie.
Rekordowe wskaźniki produkcji karmelu notowano m.in. w Wielkiej Brytanii, gdzie rok przed globalnym boomem wypuszczono ponad 32 tony słodyczy. Według serwisu Statista dokładnie 11 lat później tylko w Polsce segment karmelu i toffi był wart 39,12 mln dolarów. Co więcej, jednym z nieoficjalnych ambasadorów tego typu słodyczy jest sam Barack Obama. Dziennikarka Kim Severson wyjawiła na łamach „New York Timesa”, że były prezydent jest fanem smaku palonego cukru. Według publicystki polityk nie rozstawał się z karmelem szczególnie podczas pierwszej kampanii w 2008 roku.
– Karmel bardzo dobrze odnajduje się na szerokim rynku, a jego popularność będzie rosła wraz z kolejnymi modyfikacjami oraz niestandardowym wykorzystaniem. Jednym z najlepszych przykładów przeniesienia potencjału karmelu na rynek polski jest likier „Wokulski”, który łączy miejscowe motywy ze znanym na całym świecie miksem słodko-słonego posmaku wyjaśnia Grzegorz Chojnacki z BZK Alco.

5. Słodycz... po prostu słodycz

Czy również w wakacje karmel może być strzałem w dziesiątkę? Oczywiście, że tak! Lato kojarzy się oczywiście z odświeżającymi drinkami, a nie głębią smaku likierów, jednak sierpniowe wieczory (tak często przeplatane burzami) to świetna okazja do postawienia właśnie na tego typu trunki. Deszczowo-przejściowa aura ostatniego miesiąca wakacji nie nastraja na wyjście do baru lub restauracji? Karmel to przepis na naprawdę udany wieczór w domowym zaciszu!
Na jakie pozycje warto postawić? Rynek serwuje nam naprawdę szeroką gamę wyboru, jednak to likier o smaku słonego karmelu BZK Alco wyraźnie wybija się spośród konkurencji. „Wokulski” wygrywa przede wszystkim wyjątkowo starannie dobranym składem, a także aksamitnie kremową nutą. Czy sprawdzi się również w ciepły wieczór? Bezapelacyjnie! Lekko schłodzony bowiem jest w stanie połączyć najlepsze cechy lodów, klasycznego karmelu i alkoholu na raz!
Karmel karmelowi nierówny, jednak takie ciekawostki, które serwuje nam m.in. BZK Alco, to okazje, które nie powinny nam umknąć szczególnie w okresie letnim. Znajomi, rodzina, najbliżsi przyjaciele – niezależnie od okazji i towarzystwo, warto postawić na wspólne rozkoszowanie się karmelową głębią.
FacebookInstagramTikTokX