Horsy może nie jest na razie szerzej znany, ale drzemie w nim potencjał i dość intrygująca energia. Muzyk na co dzień eksperymentuje z elektronicznymi brzmieniami i teraz powraca z klipem do nowego singla „Filthy Rodeo”. Podczas przejażdżki po świecie Horsy’ego nie ma miejsca na nudę, cenzurę i przewidywalność, za to znajdzie się przestrzeń na improwizację, szaleństwo i seks. Dużo niegrzecznego seksu.
Horsy to muzyk, producent, konstruktor interaktywnych robotów muzycznych i wszystkiego, co składa się na dość niekonwencjonalną elektronikę. Debiutował na scenie Electronic Beats festiwalu Nowe Horyzonty, a w styczniu 2020 reprezentował Polskę na holenderskim festiwalu Eurosonic (ESNS) w Groningen. Z estetyki klubowego wydarzenia Horsy może przejść do atmosfery dancingu lat siedemdziesiątych. Jego publika staje się integralną częścią koncertów. Na scenie lubi postawić na ekscentryczną scenografię. Nie nazywa siebie muzykiem, a producentem zdarzeń, dlatego wszelkie aspekty wizualne w jego twórczości odgrywają istotną rolę. Teledyski traktuje jako idealny moment do spełniania wyimaginowanych pragnień, jako narzędzie, która umożliwia wizerunkową przemianę.
Hedonizm w klipie
„Filthy Rodeo” to pierwszy utwór zapowiadający płytę „Hedonism for Dummies”. Tym aktem Horsy nawiązuje do swoich dotychczasowych dokonań, ale też otwiera się na dalszą muzyczną podróż i wchodzi w nowy wymiar tworzenia. Możemy się spodziewać tytułowej hedonistycznej postawy. Horsy poprzez twórcze akty dąży do przeżywania zmysłowej przyjemności, czerpania radości, szuka wolności oraz nowych wrażeń. Teledysk do „Filthy Rodeo” został nakręcony w podobno najbardziej libertyńskiej miejscówce na Dolnym Śląsku, Pałacu w Gorzanowie.
Wnętrza, w których rejestrowane są kadry teledysków mają znaczenie i Horsy zdecydowanie postawił na aranżację, która zadbała o odpowiedni klimat klipu.
Bliskość. Bardzo bliska
„Filthy Rodeo” to nie tylko spektakularne stroje, ciekawe widoki i odjechane wcielenia Horsy'ego, ale także nagość. Artyście zależy, żeby traktować nagość, jako coś naturalnego i wyzbyć się tabu.
Płyta „Hedonism for Dummies” ukaże się w przyszłym roku, ale będzie można usłyszeć ją także 10 września, podczas imprezy w prywatnej kamienicy we Wrocławiu, organizowanej przez Horsy’ego i jego przyjaciół.
/tekst: Martyna Trojan/


