44. sezon Saturday Night Live rozpoczął się w wielkim stylu. W prowadzonym przez Adama Drivera premierowym odcinku muzyczną gwiazdą był Kanye West. Raper zaprezentował trzy utwory, a zaraz po tym gdy program zszedł z wizji, rozpoczął przemowę, w której znów potwierdził swój start w wyborach prezydenckich w 2024 roku. Skarżył się też, że producenci programu nie chcieli by pokazał się w telewizji w czapce z napisem "Make America Great Again".
Mimo że spontaniczne wystąpienie nie była częścią programu, jego rejestracje szybko zawojowały social media. Twórcy Saturday Night Live nie przemilczeli tego incydentu i wrócili do niego w drugim odcinku trwającego sezonu.
Do tablicy został wywołany gwiazdor SNL, Pete Davidson. Komik został poproszony o wypowiedź w ramach segmentu Weekend Update. 24-latek w brawurowy sposób zrównał Westa z ziemią. "Wiecie jak bardzo trzeba się mylić na temat polityki, żebym ja się zorientował?" - powiedział.
Davidson nawiązał też do zapewnień Kanyego, że ten odstawił antydepresanty: "Bycie chorym psychicznie nie usprawiedliwia kretyńskiego zachowania". Całą wypowiedź spointował założeniem czapki z hasłem "Make Kanye 2006 Again".
Czapki z głów. Zobaczcie całą tę brawurową przemowę tutaj:






![Do czego JIMEK tańczy w domu i komu zazdrości kompozycji? [wywiad z Radzimirem Dębskim]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F5d8a16e1104a266985cd287d%2FvrLguqO3Tl6_Jimek_HalaStulecia-by.Karolina.Wielocha45.jpg&w=1920&q=75)