W odróżnieniu od korporacji kierujących się trendami i wykresami, kolekcje polskiej marki MUUV. zawsze stanowią odzwierciedlenie aktualnych zainteresowań projektantek, Maliny Kurkowskiej i Kai Lizut. I choć Święta za pasem, w kolekcji Maison De Sable nie uświadczymy czerwonych dresów ani sukienek – zamiast tego dziewczyny mają do zaproponowania naturalne materiały, obłe kształty, kolory ziemi oraz surowy, wręcz niedoskonały minimalizm i grę światłem. Obsesyjny zachwyt architekturą wnętrz, która ostatnio wypełnia prywatny czas projektantek MUUV., znalazł ujście w kolekcji, której nazwa w dosłownym tłumaczeniu oznacza „dom z piasku”.
Piękno w naturze
Na kolekcję Maison De Sable składają się 24 elementy uszyte ze starannością w lokalnych szwalniach. Znajdziemy w niej sporo nowości, ale również dobrze znane basicowe kroje i ubrania, które w dowolnej chwili można wrzucić do plecaka, wyruszyć w podróż na koniec świata, założyć i wyglądać dobrze przy zachowaniu poczucia komfortu. Są sukienki z długim rękawem, trzy zestawy bluz dresowych i spodni, marynarka, kurtka przejściowa, koszulki z najwyższej jakości bawełny SUPIMA®, prążkowane leginsy i bikery, nowe modele bielizny i akcesoria takie jak zestawy kosmetyczek, woreczków podróżnych czy skarpety. Jest też nowość w postaci ubrań do spania – wygodna koszulka, spodenki, sukienka i oczywiście szlafrok.

Całość w naturalny i bezpretensjonalny sposób została pokazana tam, gdzie kolory ziemi widać doskonale – na Santorini. Nie tym znanym z Instagrama, lecz w miejscach, gdzie architektura jest wyjątkowo minimalistyczna, a rozmaite zaułki nieodkryte. To naturalne środowisko dla projektantek MUUV. Zdjęcia z kampanii autorstwa Doroty Szulc znajdziecie w galerii.


