Policja informuje o kolejnych zgłoszeniach oszustw, które dostaje od użytkowników aplikacji Vinted. Zainteresowanym kupnem wystawionych przedmiotów na portalu oszuści wykradają nie tylko dane, ale także oszczędności z konta.
Plaga oszustw na Vinted
W ostatnim czasie do komend coraz liczniej zgłaszają się internauci, którzy padli ofiarami podobnych oszustw. Przestępcy wykorzystują znany portal do sprzedaży odzieży używanej, by wyłudzać pieniądze od jego użytkowników. Jak wynika z raportu małopolskiej policji, najwięcej z nich w ostatnich tygodniach wpłynęło od zaniepokojonych użytkowniczek Vinted do komendy w Oświęcimiu.
Pokrzywdzone osoby spotkała bardzo podobna sytuacja. Chcąc szybko i bez zbędnych formalności otrzymać płatność za sprzedane przez nie rzeczy, kliknęły w linki podesłane przez oszustów, które rzekomo miały przyspieszyć proces płatności. Jak się okazało, linki prowadziły do fałszywych stron banków, utworzonych przez hakerów. Następnie właśnie na tych stronach użytkowniczki podawały swoje dane logowania, a także numer karty, w efekcie czego niemal natychmiast traciły swoje oszczędności z konta.
Niebezpieczne linki
Jak wynika z raportu policji małopolskiej, tylko jedna z kobiet zgłaszających oszustwo na komendę, w porę zdążyła zablokować swoje konto.
Jednak nie wszystkie użytkowniczki zorientowały się, że mają do czynienia z oszustami. Jak wynika z raportu w ostatnim tygodniu na komendy policji małopolskiej zgłosiło się 18 internautek, którym hakerzy wyczyścili konta i odebrali spore sumy odłożone na kontach.
Jedna z nich, 44-letnia mieszkanka Osieka przez popularną aplikację sprzedawała odzież dziecięcą. Skontaktowała się z nią osoba zainteresowana zakupem ubranek i schemat był ten sam – otrzymała link z potwierdzeniem przelewu za odzież, prowadzący do fałszywej strony banku, a po wypełnieniu danych otrzymała SMS-a, że zamiast wpływu pieniędzy na konto, to ona przelała 4 tysiące złotych.
Policjanci w raporcie apelują o ostrożność podczas zakupów na tego typu portalach.
/tekst: Nikol Gorelikowa/
