Od czwartku trwają demonstracje przeciw wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego ws. zakazu aborcji. W poniedziałek protestujący zablokowali większość miast w Polsce, a dziś odbyła się konferencja, podczas której ogłoszono postulaty Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Wśród nich znalazła się m.in, dymisja rządu.
Zaledwie kilka godzin później na profilu Prawa i Sprawiedliwości na Facebooku niespodziewanie opublikowano orędzie Jarosława Kaczyńskiego do polskiego społeczeństwa. Jego jest treść jest, co najmniej, szokująca. Kaczyńskie nie tylko zapowiedział, że wyrok przewodniczącej Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej jest zgodny z Konstytucją, ale także wezwał wszystkich zwolenników Prawa i Sprawiedliwości do obrony kościołów. Powiedział również wprost, że państwo ma obowiązek walki z protestującymi.
Państwo podzielona na pół
Świeżo upieczony wicepremier Kaczyński rozpoczął swoje przemówienie od krótkiego wstępu poświęconego Konstytucji. Następnie zwrócił uwagę na szkodliwość protestów, powołując się na epidemię koronawirusa i przypomniał o zakazie zgromadzeń powyżej pięciu osób. Stwierdził ponadto, że „te demonstracje będą z całą pewnością kosztowały życie wielu ludzi" i że władze mają nie tylko prawo, ale i obowiązek z nimi walczyć.
Oczywiście, Kaczyński nie mógł nie poruszyć kwestii wiary oraz religii. To właśnie w tym miejscu pojawiło się wezwanie do walki, która miałaby być odpowiedzią na nihilizm prezentowany przez protestujących. Dość zdumiewająca była również teza Kaczyńskiego, według dorośli namawiają do udziału w strajkach dzieci. To dość spora nadinterpretacja tego, co dzieje się na polskich ulicach. W końcu Kaczyński uznał walkę za obowiązek zarówno władz, jak i obywateli i wezwał zwolenników PiS do obrony kościołów. Według niego, celem tego ataku jest zniszczenie Polski, a obrona kościołów oraz patriotyzmu jest jedynym sposobem na „wygranie tej wprost wypowiedzianej przez przeciwników wojny".
Kaczyński podkreślił również, że mają racje, jeśli chodzi o kwestie prawne. Powiedział wprost: „Nie można tym bardziej uchwalić ustawy, która by dopuszczała aborcje na życzenie, a takie jest życzenie skrajnej lewicy sformułowane dzisiaj w Sejmie wśród okrzyków Wojna, wojna!." Swoje wystąpienie zakończył hasłem: „Obrońmy Polskę".
Wiele osób porównuje dzisiejsze orędzie Kaczyńskiego do przemówienia gen. Wojciecha Jaruzelskiego z 13.12.1981 roku o wprowadzeniu stanu wojennego. Nie brakuje też głosów twierdzących, że przemówienie Kaczyńskiego to wezwanie do wojny domowej.
Zobaczcie sami:


