FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Art & Dizajn

Już nie taki incognito? Nowy Banksy w sercu Londynu

Autor: Weronika Zarzecka
04-05-2026
Już nie taki incognito? Nowy Banksy w sercu Londynu
Już nie taki incognito? Nowy Banksy w sercu Londynu
fot. Wikipedia

Rzeźba, ustawiona w nocy z wtorku na środę przy Waterloo Place, niedaleko Pałacu Buckingham, przedstawia odzianego w garnitur mężczyznę schodzącego z cokołu, z nogą zawieszoną w próżni półkroku i twarzą, którą przysłania ciężar dzierżonej w dłoni flagi.

Poniżej podpis: Banksy. Nieuchwytny artysta uliczny, którego nie trzeba przedstawiać, od blisko trzech dekad korzystający z ulicy niczym płótna i partyzancko rzucający systemowi wyzwania niewygodnego komentarza. Według opinii publicznej – coś między wandalem a enigmatycznym geniuszem, któremu maska anonimowości pozwoliła przez lata zbudować podwaliny pod własną legendę. Zaczynający w Bristolu jako jeden z weteranów lokalnej sceny graffiti, dzięki celności politycznych stencili ugruntował swoją pozycję również w mainstreamie. Jego twórczość to nie tylko seria murali i instalacji, ale też konsekwentna gra z establishmentem – balansowanie na granicy legalności, taka wyrachowana igraszka z prawem, co stało się integralną częścią jego prowokacyjnego języka. Zawsze w tym samym tonie – antywojennym, antysystemowym i antykapitalistycznym. Języka, który dla jednych jest błyskotliwy, nowatorski i przełomowo-prekursorski, a dla innych stanowi zwykłą kalkę i przedłużenie spuścizny urban artu. Bo zanim Banksy stał się tym nieuchwytnym demiurgiem miejskiej przestrzeni, był Blek le Rat – czyli Xavier Prou, który już w latach 80. w Paryżu korzystał z szablonu jako z narzędzia ulicznej interwencji i nośnika społecznego komentarza. Twórczość Banksy'ego można więc odczytywać jako jego współczesną kontynuację, rozwiniętą z lokalnej praktyki w język o globalnym zasięgu, spopularyzowany, uniwersalny i gotowy na eksport.

Posąg pierwszy raz dostrzeżono w środę, natomiast dzień później na Instagramie artysta oficjalnie przyznał się do jego autorstwa, publikując nagranie z procesu nocnej instalacji. Załączono w nim komentarz przypadkowego przechodnia – „Nie, nie podoba mi się”. Rzeźba stanęła w sąsiedztwie króla Edwarda VII oraz pionierki nowoczesnego pielęgniarstwa, Florence Nightingale.

„Pomnikowa, niemal monumentalna energia, a jednak sama idea jest brutalnie prosta: postać w garniturze zaślepiona własną flagą. Klasyczny Banksy. Najpierw cichy, a potem taki, którego nie da się już odzobaczyć” , czytamy w komentarzach na Instagramie.

Choć znany jest przede wszystkim ze swoich konsekwentnie celnych graffiti, tworzył już wcześniej rzeźby – w tym jedną zatytułowaną „Pijak”, która stanęła na Shaftesbury Avenue w londyńskim West Endzie w 2004 roku. Była to przewrotna reinterpretacja Rodinowskiego „Myśliciela” i została usunięta krótko po jej pojawieniu się w przestrzeni publicznej.

Koniec legendy anonimowości?

Tożsamość artysty to od lat przedmiot spekulacji i medialnych dyskursów. W połowie marca 2026 roku agencja Reuters opublikowała rozbudowany reportaż, w którym rzekomo, po dogłębnym śledztwie, wskazano imię i nazwisko twórcy. A właściwie dwa nazwiska – według ustaleń agencji Banksy miał w 2008 roku zmienić personalia z Robina Gunninghama na Davida Jonesa. Menedżer artysty zaprzeczył tym doniesieniom.

Przez lata powracała też na światło dzienne teoria, że Banksy to Robert Del Naja, frontman Massive Attack, jednak – jak podkreśla Reuters – nie znajduje ona faktycznego oparcia w dowodach, chociaż sam muzyk miał towarzyszyć artyście przy realizacji niektórych prac, m.in. w Ukrainie. To właśnie ten projekt stał się jednym z punktów wyjścia do rozpoczęcia dziennikarskiego śledztwa, ponieważ odtwarzając ścieżkę Gunninghama, m.in. jego wizyty w Ukrainie i policyjnego aresztowania w Nowym Jorku w 2000 roku, według BBC News – miał on rzekomo podpisać się własnym nazwiskiem.

Czytaj także

Dlaczego tak bardzo chcemy znać tożsamość Banksy'ego?

Dlaczego tak bardzo chcemy znać tożsamość Banksy'ego?

Dlaczego tak bardzo chcemy znać tożsamość Banksy'ego?

Dlaczego tak bardzo chcemy znać tożsamość Banksy'ego?

Agencja wspomniała, że rozważała sens publikacji nazwiska, jednak ostatecznie uznała zasadność tego pomysłu ze względu na wysoką ingerencję postaci Banksy'ego w puls miejskiego krajobrazu i kształtowanie odbioru otaczającej nas rzeczywistości. Jego prawnicy zdementowali doniesienia, dodając, że artysta zmienił nazwisko dekady temu, celowo wymazując poprzednią tożsamość (a może tożsamości?).

„Nigdy go nie znajdziecie” – powiedział były menadżer Banksy’ego, Steve Lazarides, a w tej pogoni za duchem mit anonimowości artysty pozostaje wciąż, po staremu, nienaruszony.

Polecane

„White Belt”: dokument o Monice „Jac” Jagaciak powalczy o nagrodę na Tribeca Film Festival

„White Belt”: dokument o Monice „Jac” Jagaciak powalczy o nagrodę na Tribeca Film Festival

Rozczulająca majówka. 8 filmów, które rozkwitają w miarę seansu

Rozczulająca majówka. 8 filmów, które rozkwitają w miarę seansu

[Z archiwum K MAG] „Sama stworzyłam sobie tę śląskość” – wywiad z Ewą Mikułą

[Z archiwum K MAG] „Sama stworzyłam sobie tę śląskość” – wywiad z Ewą Mikułą

8 ekscytujących premier na platformach streamingowych w maju

8 ekscytujących premier na platformach streamingowych w maju

Glimmers of Summer – lato w Twoim domu

Glimmers of Summer – lato w Twoim domu

Typy Muzyka – co nowego w 2026 roku: Idles, Echo Chambers, Help (2)

Typy Muzyka – co nowego w 2026 roku: Idles, Echo Chambers, Help (2)

Polecane

„White Belt”: dokument o Monice „Jac” Jagaciak powalczy o nagrodę na Tribeca Film Festival

„White Belt”: dokument o Monice „Jac” Jagaciak powalczy o nagrodę na Tribeca Film Festival

Rozczulająca majówka. 8 filmów, które rozkwitają w miarę seansu

Rozczulająca majówka. 8 filmów, które rozkwitają w miarę seansu

[Z archiwum K MAG] „Sama stworzyłam sobie tę śląskość” – wywiad z Ewą Mikułą

[Z archiwum K MAG] „Sama stworzyłam sobie tę śląskość” – wywiad z Ewą Mikułą

8 ekscytujących premier na platformach streamingowych w maju

8 ekscytujących premier na platformach streamingowych w maju

Glimmers of Summer – lato w Twoim domu

Glimmers of Summer – lato w Twoim domu

Typy Muzyka – co nowego w 2026 roku: Idles, Echo Chambers, Help (2)

Typy Muzyka – co nowego w 2026 roku: Idles, Echo Chambers, Help (2)

Więcej od autora

 25. Fotofestiwal w Łodzi: wszystko, co musisz wiedzieć przed pierwszym wernisażem

25. Fotofestiwal w Łodzi: wszystko, co musisz wiedzieć przed pierwszym wernisażem

Dlaczego na filmie „Kumotry” pęknie wam serce (i bardzo dobrze!) [RECENZJA]

Dlaczego na filmie „Kumotry” pęknie wam serce (i bardzo dobrze!) [RECENZJA]

Agnieszka Sejud w wystawie „W zwierciadle” wpuszcza nas na salony polskiego ballroomu

Agnieszka Sejud w wystawie „W zwierciadle” wpuszcza nas na salony polskiego ballroomu

 25. Fotofestiwal w Łodzi: wszystko, co musisz wiedzieć przed pierwszym wernisażem

25. Fotofestiwal w Łodzi: wszystko, co musisz wiedzieć przed pierwszym wernisażem

Dlaczego na filmie „Kumotry” pęknie wam serce (i bardzo dobrze!) [RECENZJA]

Dlaczego na filmie „Kumotry” pęknie wam serce (i bardzo dobrze!) [RECENZJA]

Agnieszka Sejud w wystawie „W zwierciadle” wpuszcza nas na salony polskiego ballroomu

Agnieszka Sejud w wystawie „W zwierciadle” wpuszcza nas na salony polskiego ballroomu

FacebookInstagramTikTokX