Wśród młodych przeważa strach. Są pokoleniem pandemii COVID-19, świadkami wojny w Ukrainie, ludobójstwa w Gazie i tragicznej sytuacji imigrantów. W Polsce jest to również problem nieludzkiej brutalności wobec uchodźców na granicy z Białorusią, dobitnie przedstawiony w filmie „Zielona Granica”. Lecz młodzi zamiast chylić się ku partiom lewicowym czy centralnym, idą w odwrotnym kierunku – ku prawicy. Dlaczego?
Wydaje się być to mechanizmem pozornego poszukiwania bezpieczeństwa i stabilności. W artykule opublikowanym na stronie BBC, umieszczone są wypowiedzi młodych Europejczyków, przygotowujących się do głosowania:
„Nie jesteśmy ekstremalni. Po prostu źli.” i „Nasze potrzeby nie są zaspokajane. […] Ceny czynszów mieszkaniowych są kosmiczne i ciężko jest dostać pracę.” – Lazar Potrebic
Obawy młodych ludzi wydają się być słuszne i towarzyszą wielu z nas. Z drugiej strony skąd pewność, że prawica je naprawi? Kryzys klimatyczny jest po części winą krajów kapitalistycznych (prawicowych gospodarczo), które dążą do wydobycia surowców za wszelką cenę. Niszczą przy tym planetę, ale również powodują masową śmierć obywateli m.in. Kongo, którzy pracują w nieludzkich warunkach – bez wynagrodzenia, prowiantu, a nawet odpowiedniego obuwia. Z kolei, kiedy w Polsce rządził PiS, groziły nam wysokie sankcje ze strony Unii. Wbrew zakazowi, Polska wydobywała węgiel brunatny z kopalni w Turowie i przyczyniała się do ogromnego zanieczyszczenia powietrza.
A co z innymi wartościami, które odrzuca prawica? Co z dostępem do bezpiecznej aborcji? Przestrzeganiem praw człowieka w stosunku do imigrantów i nie tylko? Prawami osób nieheteronormatywnych i szacunkiem do nich? Wsparciem dla Ukrainy w krwawej wojnie? Tolerancją wobec mniejszości narodowych i religijnych? Równouprawnieniem kobiet? Poczucie stabilności oferowane przez prawicę może być chwilowe albo złudne. Natomiast wartości i prawa, które wywalczyliśmy (i cały czas o nie walczymy) mogą być szybko i niezauważalnie odebrane. Zupełnie jak w „Uległości” Michela Houellebecqa.
Profesor politologii na Uniwersytecie w Brukseli, Dave Sinardet opisuje działania partii prawicowych w Europie jako „wzbudzające antysystemowe uczucia i mające w sobie nutę buntu, co przemawia do młodych ludzi”. Nie tylko element buntu, ale też nowoczesności zdaje się przemawiać do młodych. Jordan Bardella, 28-letni polityk partii prawicowej, przodujący na liście wyborczej do PE we Francji ma około 1,2 miliona obserwujących na TikToku. Nie powinno to więc zaskakiwać, że aż 36% Francuzów poniżej 24 lat popiera jego działania (źródło: BBC).
Wybory te są więc szczególnie ważne. Jeżeli utożsamiamy się z wolnością w każdym tego słowa znaczeniu, powinniśmy dogłębnie zastanowić się nad partią, na którą oddamy swój głos. Wybierzcie mądrze.