W Gorzowie Wielkopolskim podczas wycinki krzaków zginęło co najmniej sześć jeży. W sobotę rano jedna z mieszkanek znalazła martwe i okaleczone zwierzęta. Taka informacja dotarła do gorzowskiego inspektoratu Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt Animals.
W sobotni poranek mieszkańcy Gorzowa ujrzeli tragiczną scenę. W miejscu, gdzie rosły krzaki, wśród połamanych gałęzi natknęli się na kilka martwych jeży.
Wszystko pod inwestycję drogową
Kilka dni wcześniej teren na osiedlu Sady w Gorzowie Wielkopolskim został oczyszczony z zarośli przy użyciu ciężkiego sprzętu w celu przygotowania pod inwestycję drogową. Działacze OTOZ zamieścili na swoim profilu facebookowym wpis, w którym apelują do władz. Podkreślili, że przed rozpoczęciem tego typu prac teren powinien zostać sprawdzony, czy nie znajdują się na nim zimujące w zaroślach jeże i inne zwierzęta.
Na miejsce wezwano policję, pojawił się też technik weterynarii. Policja znalazła szczątki w sumie sześciu jeży. Działka, na której wydarzyła się ta masakra, należy do miasta.
Urząd Gorzowa zapewnia, że wyjaśnia sprawę. A co dalej? OTOZ Animals już zbiera podpisy pod petycją żądającą ukarania sprawców.
/tekst: Karolina Filipowicz/


