W końcu doczekaliśmy się finału sprawy Justyny Wydrzyńskiej z Aborcyjnego Dream Teamu. Niestety nie jest to finał, jakiego oczekiwaliśmy.
W trakcie drugiego roku od ogłoszenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji z powodu ciężkiej wady płodu grupy działające w ramach inicjatywy Aborcja Bez Granic (w tym Aborcyjny Dream Team) pomogły 44 tysiącom osób z Polski w dostępie do aborcji oraz pomogło ponad 1200 osobom przerwać ciążę w zagranicznej klinice w drugim trymestrze.
W 2020 roku Justyna Wydrzyńska udzieliła pomocy kobiecie, wysyłając jej swoje tabletki aborcyjne. O wszystkim dowiedział się mąż, który doniósł na policję, w efekcie czego tabletki zostały skonfiskowane przez policję. Niedługo później później kobieta poroniła.
Dzisiaj odbyła się szósta rozprawa, podczas której Justyna Wydrzyńska z Aborcyjnego Dream Teamu została uznana za „winną udzielenia pomocy przez przekazanie paczkomatem mizoprostolu” i skazana na 8 miesięcy prac społecznych w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Uzasadnienie wyroku zostało utajnione.
Warto dodać, że organizacja Ordo Iuris domagała się, aby Justyna spędziła rok w więzieniu oraz zapłaciła grzywnę. Justyna wniosła o uniewinnienie, bo „nie czuje się winna”. „To państwo polskie jest winne” – stwierdziła w swojej mowie końcowej. Aktywistki zamierzają odwołać się od wyroku.
Sprawa jest tym bardziej wstrząsająca, że kobieta, której pomogła Justynie, była w przemocowej relacji.

fot. Aborcyjny Dream Team
W marcu Ania, osoba, której Justyna oddała swoje tabletki do aborcji, wysłała do niej list. Poniżej znajdziecie jego treść.
Sprostowanie
Fundacji Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris do artykułu na kmag.pl autorstwa Moniki Kurek pt. „Jest wyrok! aktywistka WINNA udzielenia pomocy w aborcji” z dnia 14 marca 2023 r.
1. Instytut Ordo Iuris nie domagał się kary bezwzględnego pozbawienia wolności dla oskarżonej.
2. Przedstawicielka Instytutu postulowała o karę łaczną, za oba zarzucane czyny, w wysokości roku pozbawienia wolności oraz warunkowe jej zawieszenie na okres próby trzech lat i orzeczenie kary grzywny w wysokości 350 stawek dziennych po 30 zł każda.


