Na TikToku trwa obecnie szał body positive, wywołany utworem „Victoria's Secret’’ autorstwa tiktokerki Jax (@Jaxcwritessongas).
Autorka „Victoria's Secret” napisała tę piosenkę dla 12-latki, którą się opiekuje. Dziewczynka powiedziała Jax, że została zawstydzona przez koleżankę podczas zakupów w sklepie Victoria's Secret.
Stary mężczyzna z Ohio
Utwór szybko stał się viralem i błyskawicznie znalał się na szczycie listy Billboard Hot 100. W piosence Jax zarzuca popularnej firmie bieliźnianej promowanie nieosiągalnych wzorców i szkodliwych standardów piękna, a także zarabianie na kompleksach młodych dziewczyn. Obrywa się także założycielowi marki, Lesowi Wexnerowi. „Znam sekret Victorii. I dziewczyno, nie uwierzysz, ale jest ona starym mężczyzną, który mieszka w Ohio i zarabia na dziewczynach, takich jak ja” – śpiewa Jax.
Wypuszczenie piosenki zapoczątkowało trend, w ramach którego użytkowniczki TikToka opowiadają o własnych kompleksach wywołanych przez VS.
W końcu głos zabrała CEO Victoria's Secret i PINK, która... podziękowała Jax.
Marka Victoria's Secret miała liczne problemy wizerunkowe i była oskarżana o brak różnorodności oraz promocję szkodliwych wzorców. W 2018 roku przeszła rebranding i to właśnie wtedy odbył się ostatni pokaz Aniołków VS. Marka zrezygnowała z używania słowa „Aniołek” oraz zaczęła zatrudniać modeli i modelki o różnych kształach i różnych kolorze skóry.
Co na to Jax?
TikTokera stwierdziła, że wcale nie planowała rozpocząć ruchu wymierzonego w markę. „Jestem po prostu autorką piosenek. Śpiewam o mojej prawdzie z nadzieją, że ludzie jakoś się do tego odniosą" – powiedziała.
Nie uważa jednak, aby poruszyła problem, który jest nowy. W sieci od lat można znaleźć katorżnicze jadłospisy oraz rady, jak wyglądać jak Aniołek VS. Można także znaleźć liczne filmiki treningowe. Wszystko po to, aby kobiety mogły zbliżyć się wykreowanego przez markę ideału.
Zwraca także uwagę, że zmiany wizerunkowe marki są jedynie powierzchowne i wcale nie promują ciałopozytywności.
Choć piosenka „Victoria's Secret” jest oparta na osobistych doświadczeniach autorki, to zupełnie nie dziwimy się, że trafiła do tylu dziewczyn. Podobne doświadczenia posiada bowiem niejedna z nas.
tekst: Karolina Piwowarczyk


