Iga Świątek zwyciężyła w finałowym meczu Cincinnati Open przeciwko Jasmine Paolini z wynikiem 7:5, 6:4. Jest to pierwsze trofeum Igi na tym turnieju.
Na początku prowadzenie objęła Włoszka, wygrywając pierwszy gem do 40:0, m.in. dzięki asowi serwisowemu. Przewaga utrzymywała się w pierwszych trzech gemach, w których Świątek popełniła aż 11 niewymuszonych błędów.
W połowie pierwszego seta zawodniczki zakończyły fazę wzajemnego badania i przeszły do ofensywy. W grze Świątek nastąpił przełom – dwie świetne akcje dały jej pierwszy gem w meczu. Od tego momentu to Polka dyktowała tempo, zmuszając Paolini do biegania po całym korcie.
Wcześniej rywalki mierzyły się pięciokrotnie. Za każdym razem z sukcesem po stronie Świątek. W poprzednich starciach włoszka ugrała naszej tenisistce zaledwie jednego seta.
„Niesprawiedliwe” – mówi Aryna Sabalenka
Zwycięstwo w turnieju przyniosło Idze zysk 752 275 dolarów. Dużo? Owszem. Ale to wciąż znacznie mniej niż 1 124 380 dolarów, które za zwycięstwo w tym samym turnieju otrzyma Carlos Alcaraz. Z hiszpańskim tenisistą grali na tych samych obiektach przez dwanaście dni. Grali do dwóch wygranych setów przez dwanaście dni. Nie zarobią tyle samo – podkreślił na portalu "X" Luigi Gatto, włoski dziennikarz tenisowy.
Tenis jest jednym z niewielu sportów, w których obowiązuje względna równość płac. We wszystkich zawodach wielkoszlemowych obowiązuje podział puli nagród w proporcji 50:50. Zawody rozgrywane w hrabstwie Hamilton są wyjątkiem i bardziej nagradzają mężczyzn.
Teraz jej słowa wybrzmiewają równie głośno, co w zeszłym roku.
The Life of a Champion
Na Instagramie WTA (Women's Tennis Association) pojawił się post na temat zwycięstwa Igi, którym tym samym nawiązuje do niedawno zapowiedzianego albumu Taylor Swift.
„The Life of a Champion” to bezpośredni follow up do „The Life of a Showgirl”, niedawno zapowiedzianego albumu amerykańskiej piosenkarki, której Świątek jest wielką fanką i o czym wielokrotnie mówiła w wywiadach i na mediach społecznościowych. W tym roku tenisistka była też na koncercie gwiazdy, na który dostała bilet ze specjalną dedykacją.
Zwycięstwo w Cincinnati potwierdziło, że Iga Świątek jest w najlepszej formie przed kolejnymi wyzwaniami. Choć temat nierówności nagród finansowych wciąż budzi emocje, na korcie Polka udowadnia, że najważniejsze są talent, konsekwencja i niezłomna mentalność mistrzyni.


