Iga Świątek triumfuje w Cincinnati – w pięciu rozegranych meczach nie oddała ani jednego seta

20-08-20253 min czytania
Iga Świątek triumfuje w Cincinnati – w pięciu rozegranych meczach nie oddała ani jednego seta
fot. @iga.swiatek/Instagram
Iga Świątek zwyciężyła w finałowym meczu Cincinnati Open przeciwko Jasmine Paolini z wynikiem 7:5, 6:4. Jest to pierwsze trofeum Igi na tym turnieju.
Na początku prowadzenie objęła Włoszka, wygrywając pierwszy gem do 40:0, m.in. dzięki asowi serwisowemu. Przewaga utrzymywała się w pierwszych trzech gemach, w których Świątek popełniła aż 11 niewymuszonych błędów.
W połowie pierwszego seta zawodniczki zakończyły fazę wzajemnego badania i przeszły do ofensywy. W grze Świątek nastąpił przełom – dwie świetne akcje dały jej pierwszy gem w meczu. Od tego momentu to Polka dyktowała tempo, zmuszając Paolini do biegania po całym korcie.
Wcześniej rywalki mierzyły się pięciokrotnie. Za każdym razem z sukcesem po stronie Świątek. W poprzednich starciach włoszka ugrała naszej tenisistce zaledwie jednego seta.

„Niesprawiedliwe” – mówi Aryna Sabalenka

Zwycięstwo w turnieju przyniosło Idze zysk 752 275 dolarów. Dużo? Owszem. Ale to wciąż znacznie mniej niż 1 124 380 dolarów, które za zwycięstwo w tym samym turnieju otrzyma Carlos Alcaraz. Z hiszpańskim tenisistą grali na tych samych obiektach przez dwanaście dni. Grali do dwóch wygranych setów przez dwanaście dni. Nie zarobią tyle samo – podkreślił na portalu "X" Luigi Gatto, włoski dziennikarz tenisowy.
Tenis jest jednym z niewielu sportów, w których obowiązuje względna równość płac. We wszystkich zawodach wielkoszlemowych obowiązuje podział puli nagród w proporcji 50:50. Zawody rozgrywane w hrabstwie Hamilton są wyjątkiem i bardziej nagradzają mężczyzn.
Aryna Sabalenka już w zeszłym roku, po zwycięstwie w Cincinnati Open 2024, poruszyła tę kwestię. „To niesprawiedliwe” – mówiła – „Z punktu widzenia telewizji, sprzedaży biletów, wszystkiego. To niesprawiedliwe. Kobiety zasługują na te zarobki tak samo jak mężczyźni. Oni są silniejsi fizycznie, ale to nie znaczy, że nie pracujemy tak ciężko jak oni”.
Teraz jej słowa wybrzmiewają równie głośno, co w zeszłym roku.

The Life of a Champion

Na Instagramie WTA (Women's Tennis Association) pojawił się post na temat zwycięstwa Igi, którym tym samym nawiązuje do niedawno zapowiedzianego albumu Taylor Swift.
„The Life of a Champion” to bezpośredni follow up do „The Life of a Showgirl”, niedawno zapowiedzianego albumu amerykańskiej piosenkarki, której Świątek jest wielką fanką i o czym wielokrotnie mówiła w wywiadach i na mediach społecznościowych. W tym roku tenisistka była też na koncercie gwiazdy, na który dostała bilet ze specjalną dedykacją.
Zwycięstwo w Cincinnati potwierdziło, że Iga Świątek jest w najlepszej formie przed kolejnymi wyzwaniami. Choć temat nierówności nagród finansowych wciąż budzi emocje, na korcie Polka udowadnia, że najważniejsze są talent, konsekwencja i niezłomna mentalność mistrzyni.
Tekst: Magda Chemicz
FacebookInstagramTikTokX