Na początku przyszłego roku w polskich kinach zadebiutuje dramat „Marty Supreme”. Główne role grają w nim Timothée Chalamet („Kompletnie nieznany”) oraz Gwyneth Paltrow („Zakochany Szekspir”), która jest starsza od swojego ekranowego partnera o ponad 20 lat.
Jak zapowiedziała aktorka, możemy spodziewać się wielu pikantnych scen. – Uprawiamy dużo seksu w tym filmie. Naprawdę dużo – zdradza Gwyneth Paltrow w okładkowym wywiadzie dla „Vanity Fair”. Czy różnica pokoleniowa wpłynęła na ich współpracę przy scenach intymnych? Gwyneth Paltrow, powracająca na wielki ekran po latach nieobecności, podzieliła się swoimi odczuciami na temat pracy z młodym aktorem oraz koordynatorką intymności.
Gwyneth Paltrow o współpracy z koordynatorką intymności
Coraz częściej słyszymy o koordynatorach intymności, którzy dbają o komfort aktorów podczas kręcenia scen erotycznych. Dla Gwyneth Paltrow była to zupełna nowość. – Teraz jest coś takiego jak koordynator intymności, o czym nie wiedziałam – komentuje. Aktorka wspomina, jak koordynatorka intymności zapytała ją, czy będzie czuła się komfortowo podczas kręcenia jednej ze scen.
Wzrost popularności koordynatorów intymności w przemyśle filmowym jest odpowiedzią na zmiany w branży. Ich obecność pomaga w zachowaniu standardów bezpieczeństwa oraz komfortu aktorów. Koordynatorzy ustalają wszelkie granice i zgody z aktorami, planują choreografię sceny oraz odpowiadają za komunikację z zespołem i reżyserem.
Przed rozpoczęciem kręceniem scen intymnych z Chalametem aktorka podsumowała sprawę humorystycznie.
Premiera w polskich kinach zaplanowana jest na 16 stycznia 2026, a reżyserem filmu „Marty Supreme” jest John Safdie („Nieoszlifowane diamenty”).
