Gwiazdy oscarowej adaptacji dramatu „Romeo i Julia” w reżyserii Franco Zeffirellego pozywają wytwórnię Paramount Pictures. Twierdzą, iż zostali wykorzystani seksualnie, a ich filmowe nagie sceny były nielegalnie dystrybuowane.
Premiera filmu „Romeo i Julia” w reżyserii Franco Zeffirellego odbyła się w 1968 roku. Adaptacja dramatu Williama Szekspira otrzymały cztery nominacje do Oscara i finalnie wróciła do domu z dwiema statuetkami. W tamtym czasie film wywoływał dużo kontrowersji ze względu na scenę w sypialni, w której widoczne były piersi Olivii Hussey oraz nagie pośladki Leonarda Whitinga.
Scena, która zmieniła wszystko
Po 55 latach od premiery filmu aktorzy złożyli pozew w Sądzie Najwyższym w Santa Monica. Jak podaje portal „Variety”, Zeffirelli miał obiecywać aktorom, że w filmie nie będzie żadnych nagich scen, a podczas sceny w sypialni aktorzy będą mieć na sobie cielistą bieliznę. Hussey i Whiting twierdzą, że reżyser błagał ich, aby wystąpili nago i straszył ich, że jeśli się nie zgodzą, to film poniesie klęskę.
W trakcie kręcenia „Romea i Julii” Hussey miała 15 lat, a Whiting 16. Reżyser pokazał im, jak będą wyglądać kadry oraz zapewnił, że nie zostaną sfilmowani nago. Aktorzy uważają, że zostali wprowadzeni w błąd, a sceny intymne zostały nagrane bez ich wiedzy.
Gigantyczne odszkodowanie
Hussey i Whiting domagają się od Paramount Pictures odszkodowania w wysokości 500 mln dolarów. Uważają oni, że sytuacja ta spowodowała uszczerbek na ich zdrowiu psychicznych oraz pozbawiła ich możliwości dalszego rozwoju kariery. A dlaczego właśnie teraz?
Złożenie pozwu było możliwe wyłącznie dlatego, że w Kalifornii zniesiono przedawnienie w stosunku do spraw dotyczących wykorzystania seksualnego nieletnich.
Warto zwrócić uwagę, że jeszcze w 2018 roku Hussey broniła scen intymnych w rozmowie z „Variety”. „Nikt w moim wieku wcześniej tego nie zrobił. To były sceny konieczne dla filmu” – powiedziała.
W tym samym roku udzieliła wywiadu „Fox News”, w którym stwierdziła:
tekst: Julia Dziewit
