Projekt „American Bedroom", który rozpoczął się sześć lat temu, oferuje intymne spojrzenie na życie współczesnych Amerykanów. Jego autorka, Barbara Peacock, zjeździła Stany Zjednoczone wzdłuż i wszerz, a przekrój uczestników jest naprawdę duży.
Zdjęciom towarzyszą inspirujące refleksje ich bohaterów, które sprawiają, że aż chciałoby się poznać ich bliżej. Zdaniem Peacock nasze sypialnie oraz przechowywane w nich przedmioty opowiadają historie naszych żyć. Historie, które zasługują na opowiedzenie.
Pokaż mi swoją sypialnię, a powiem ci, kim jesteś
To właśnie poranek u boku męża sprawił, że Peacock wpadła na pomysł fotografowania ludzi w ich sypialniach. Większość jej przyjaciół uznała ten pomysł za interesujący, więc Peacock poprosiła ich, aby zostali jej pierwszymi modelami. Z czasem jednak okazało się, że chętnych jest całkiem sporo.
Wiele osób trafiło do niej poprzez reklamę na Craiglist czy ogłoszenia na Facebooku i Instagramie. Peacock ma także w zwyczaju zostawiać w różnych miejscach swoje wizytówki oraz odwiedzać małomiasteczkowe knajpy i sklepy, w których wszyscy się znają. Kiedy ktoś już zdecyduje zaprosić Peacock do swojej sypialni, fotografka najpierw odbywa z nim długą i szczerą rozmowę. Każdy bohater samodzielnie podejmuje decyzję, co chce pokazać i jak bardzo chce się odsłonić.
A kto może zostać częścią projektu „American Bedroom"? Każdy! Peacock przyjmuje wszystkie zgłoszenia, ponieważ „nigdy nie wiadomo, co się wydarzy". Dzięki tej zasadzie udało jej się spotkać wielu zabawnych i interesujących ludzi. – Niektórzy rozbawili mnie do łez, a inni tak chwycili mnie za serce, że przez kilka dni nie mogłam przestać o nich myśleć – wyjaśnia Peacock.
Poznajcie niektórych bohaterów projektu „American Bedroom":
– Nigdy nie chciałem być dziewczyną. Po prostu chciałem być kowbojem, który nosi czerwoną szminkę. Teraz, kiedy jestem z dala od Teksasu i wszelkich prześladowań religijnych, których doświadczyłem za młodu, w końcu czuję się silny i wyzwolony – mówi Dale.


