Amerykańska firma Neuralink od kilku lat pracuje nad chipem, który będzie monitorował i potencjalnie stymulował aktywność ludzkiego mózgu. Ostatnio obrońcy praw zwierząt opublikowali alarmujący raport na temat małp, na których przeprowadzane są eksperymenty.
Firma biotechnologiczna sporadycznie dzieli się w internecie swoimi postępami. W kwietniu 2021 roku opublikowała film, na którym widać małpę z wszczepionym chipem Neuralink, grającą na komputerze w grę wideo o nazwie „Pong”. Teraz okazuje się, że grupa PCRM (Physicians Committee for Responsible Medicine) zajmująca się prawami zwierząt, złożyła oficjalną skargę do Departamentu Rolnictwa USA, w której stwierdziła, że małpy doświadczają „ekstremalnego cierpienia w wyniku nieodpowiedniej opieki nad zwierzętami i wysoce inwazyjnych eksperymentalnych implantów głowy podczas eksperymentów”. Jak wynika z przeprowadzonego przez nich śledztwa, 15 z 23 małp należących do Neuralink zmarło.
Druga strona medalu
Neuralink przyznał się do przeprowadzenia eutanazji na 8 małpach. We wpisie na blogu podano, że dwójka zwierząt została uśpiona „w planowanych terminach końcowych” w celu zebrania kluczowych danych, które można uzyskać tylko przez autopsję, a pozostałe sześć małp zostało uśmierconych za radą personelu weterynaryjnego UC Davis w związku z wystąpieniem różnych komplikacji. Cztery przypadki miały dotyczyć infekcji związanych z wszczepieniem urządzenia.
To wyjaśnienie nie przekonuje jednak członków PCRM. W oficjalnym komunikacie PCRM zwróciło uwagę, że posty na blogu Neuralink „nie uwzględniają znaczącego bólu i cierpienia doświadczanego przez małpy wykorzystywane i zabijane w UC Davis”, a „w niektórych przypadkach zwierzęta cierpiały przez miesiące, zanim zostały uśpione”.
Jednej małpie miało brakować niektórych palców u rąk i nóg, prawdopodobnie w wyniku samookaleczenia lub innego nieokreślonego urazu. Inna małpa rzekomo złapała infekcję skóry w wyniku wszczepia elektrody i musiała zostać poddana eutanazji. U kolejnej samicy wszczepienie elektrody miało doprowadzić do licznych wymiotów i wyczerpania, przez co również została uśpiona. Według raportu sekcja zwłok wykazała, że małpa doznała krwotoku mózgowego.
Kiedy testy na ludziach?
Chip ma być rozwiązaniem na problemy z depresją oraz innymi chorobami natury neurologicznej. Musk zapowiada, że w przyszłości będzie mógł on również połączyć się z falami, wytwarzanymi przez różnego rodzaju sprzęty elektroniczne. Dzięki temu pacjenci będą mogli np. włączyć serial na Netflixie, zmieniać utwory na Spotify czy... komunikować się bez słów.
Na tę chwilę w trakcie badań nad chipem zmarło w sumie 15 z 23 małp. W grudniu Elon Musk mówił, że w 2022 roku Neuralink rozpocznie testy na ludziach. Czy tak się stanie? Przekonamy się wkrótce.
/tekst: Natalia Neubauer/
