Samotność, przygnębienie i „trup w szafie”, to krótka refleksja pozostająca w naszych głowach po obejrzeniu psychologicznego portretu „Potwora”. Jeffrey Dahmer, najgroźniejszy seryjny morderca i kanibal przełomu lat 80/90, dokonał siedemnastu zabójstw, niemniej jednak jego obłęd zabijania nie wyszedł na jaw przez długi czas.
Wspomniane polowanie na ofiary Dahmera interpretowane jest przez Evana Petersa, który za swoją rolę dostał dziesiątki gratulacji oraz uznanie odbiorców, co widać w serwisach internetowych, poświęconych kinematografii. Mimo wielu nieporządanych sygnałów o niezadowoleniu ze strony rodzin ofiar, sukces w postaci liczb i recenzji okazał się decydującym czynnikiem i platforma Netflix zapowiedziała kontynuację show w formie antologii. Kolejny sezon skupi się na innym mordercy, ale aktualnie nie ma potwierdzenia czyja historia zostanie przedstawiona.
„Obserwatora” już gdzieś widzieliśmy – straszny wiktoriański dom, rodzina oraz niewiadomego pochodzenia groźby, czyli nowe spojrzenie na historię podobną do tej z pierwszego sezonu „American Horror Story". Jednak w przeciwieństwie do niego, „Obserwator” jest oparty na prawdziwej historii rodziny Broaddus, której życie po zakupie wymarzonego domu zamienia się w koszmar. Tajemnicze listy od tytułowego „Obserwatora” prowokują serię zdarzeń, wobec których rodzina staje się zupełnie bezsilna. W kolejnym sezonie zobaczymy historię kolejnej rodziny uwikłanej w podobne zdarzenie lub fikcyjne, dalsze losy bohaterów z pierwszej części serialu. Szczegóły obu tytułów mają zostać oficjalnie potwierdzone już wkrótce.