We wrześniu pisaliśmy o duńskim programie edukacyjnym „Ultra Spris Down", w którym dzieci mogą zadawać dorosłym pytania na temat ich ciała. Sęk w tym, że stojący na scenie ochotnicy nie mają na sobie żadnych ubrań. Chociaż program został skrytykowany przez internautów z innych krajów, w Danii „Ultra Strips Down" cieszy się dużym uznaniem i w 2019 roku został nagrodzony w kategorii najlepszy program dla dzieci podczas Danish TV Festival.
W sobotę w duńskiej telewizji publicznej DR zadebiutowała animacja „John Dillermand", opowiadająca o mężczyźnie, który ma najdłuższego penisa na świecie. Sprawą szybko zainteresowały się międzynarodowe media, a pierwszy odcinek obejrzało na YouTubie ponad 700 tysięcy osób. W obronie produkcji stanął m.in. szef DR Morten Skov Hansen, który zwrócił uwagę na to, że treść bajki była konsultowana z psychologami dziecięcymi oraz duńską organizacją pozarządową zajmującą się wychowaniem seksualnym Sex & Samfund.
Humorystyczna dyskusja o ciele
Bajka „John Dillermand" jest skierowana do dzieci w wieku od 4 do 8 lat. Na tę chwilę planowana jest emisja dwudziestu odcinków, a każdy z nich trwa ok. 5 minut. W duńskim slangu słowo „diller" oznacza penisa, podczas gdy nazwisko głównego bohatera można przetłumaczyć jako „człowiek penis". Pomysłodawcą oraz reżyserem bajki jest duński reżyser Jacob Ley, którego zainspirowały rozmowy z jego własnymi dziećmi.
Głównym bohaterem bajki jest tytułowy John Dillermand, który próbuje normalnie funkcjonować pomimo posiadania najdłuższego penisa na świecie. Choć ponadprzeciętnie długie przyrodzenie nieustannie sprawia Dillardowi kłopoty, mężczyzna za każdym razem stara się również zrobić jakiś dobry uczynek. Przykładowo, gdy jego niesforny penis niechcący kradnie dziecku loda, chwilę później Dillermand przynosi mu czerwony balonik. Ratuje także wózek przed nadjeżdżającym samochodem oraz oswaja lwy, odwracając ich uwagę od dzieci stojących na dachu budki z lodami.
Jak można się domyślić, nie wszystkim spodobała się bajka o mężczyźnie z gigantycznym penisem. Przykładowo duńska autorka Anne Lise Marstrand-Jørgensen zwróciła uwagę, że program może zostać źle odebrany, ponieważ Dania jest właśnie w trakcie kolejnej fali #MeToo, która rozpoczęła się wraz z przemówieniem dziennikarki Sofii Linde podczas Zulu Comedy Gala. Część rodziców natomiast zarzuciła stacji, że animacja „John Dillermand" jest pornograficzna i daje pedofilom gotowe narzędzia.
Stacja DR stoi jednak murem za swoją nową produkcją.
Pierwszy odcinek bajki „John Dillermand" możecie obejrzeć poniżej:
