FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Moda

Demoniczni księża na zalanym wodą wybiegu Balenciagi. To mocny przekaz na temat zmian klimatu

Autor: ZG
02-03-2020
Demoniczni księża na zalanym wodą wybiegu Balenciagi. To mocny przekaz na temat zmian klimatu
Demoniczni księża na zalanym wodą wybiegu Balenciagi. To mocny przekaz na temat zmian klimatu
Sylwetka 97., 39. i 83. z z pokazu Balenciagi.

Podczas paryskiego pokazu kolekcji Balenciagi na jesień i zimę 2020/21 modele szturmowali wybieg zalany wodą. W powodzi zatonęły też pierwsze rzędy widowni – choć Demna Gvasalia obiecał, że nie wylano jej na marne i zostanie zwrócona miastu. Zresztą nic dziwnego, to właśnie troska o klimat sprawiła, że dyrektor kreatywny hiszpańskiego domu mody zdecydował się zainscenizować na wybiegu prawdziwy potop.

Nie robiąc sobie nic z tego, że trwający obecnie w Paryżu tydzień mody poświęcony jest kolekcji ubrań kobiecych, Gruzin zaprezentował, bagatela, 105 sylwetek – zarówno kobiecych, męskich, jak i uniseksowych. Przekaz jest prosty: czas najwyższy pożegnać się z dualizmem płci w modzie.

Gvasalia odrobił pracę domową. Przekopał się przez archiwa projektów założyciela marki, Cristóbala Balenciagi – prawdopodobnie przygotowując się do pierwszego od 50 lat pokazu haute couture pod szyldem kultowej marki, który odbędzie się w lipcu.

Demony globalnego ocieplenia

Projektant, który wprawnie operuje komentarzem społecznym, nie stroni od polityki i tematów tabu, a fetyszyzm traktuje jako nieskończoną inspirację. Tym razem pokaz otworzyła armia demonicznych księży. W czarnych i czerwonych soczewkach kontaktowych oraz smolistych sutannach wyglądali naprawdę przerażająco, choć inspiracją dla ich powstania były sielskie wspomnienia projektanta z dzieciństwa spędzonego w Gruzji:

„Podczas mojego researchu zainteresowałem się szatami duchownymi. Pochodzę z kraju, gdzie religia prawosławna jest ważną częścią dnia codziennego. Sam chodziłem się spowiadać co niedzielę. Pamiętam, jak przyglądałem się tym wszystkim młodym księżom i mnichom w długich szatach i myślałem: jak pięknie. Można ich zobaczyć w całej Europie: z brodami, związanymi z tyłu włosami i plecakami – uważam, że wyglądają naprawdę podniecająco. Choć nie jest to mój fetysz” mówił po pokazie.

Materiały prasowe. Sylwetki 8. i 10. z pokazu na jesień i zimę 2020/21.

„Religijny dress code skupia się na zakrywaniu się i wstydzeniu, nasze ciała i seks są tematami tabu. Często jednak okazuje się, że to właśnie noszący je ludzie są najgorszymi zboczeńcami” – rzucił.

Czyżby głównym celem Gavasalii stał się przewrót kulturowy? Gruzin nie kryje, że celem tej rewolty miałaby być zmiana konwenansów obowiązujących w modzie męskiej tak, by sam mógł przywdziać kruczoczarną, podobną do sutanny maxi-spódnicę z metką Balenciagi:

„Dlaczego klerycy mogą nosić spódnice, a jeśli ja się tak ubiorę, ludzie wytykają mnie palcami? Nawet w 2020 roku!” – dodał.

Czy obecny kryzys ekologiczny może być biblijną apokalipsą?

W wizji dyrektora kreatywnego Balenciagi – jak najbardziej. Drugim filarem kolekcji – poza kastą duchowną – stało się globalne ocieplenie i podnoszący się poziom mórz. Wyłożony LED-owymi ekranami sufit płonął ogniem piekielnym, a z ciemności wyłaniały się kolejne demony globalnego ocieplenia. Przechadzający się po wybiegu modele rozpryskiwali wokół siebie wodę – niektórzy w wodoodpornych butach, inni na szpilkach. Nosili neoprenowe płaszcze ze skompresowaną talią i znane każdemu wielbicielowi Baleciagi Pantaboots, wprawnie zestawione z „pasami cnoty”. Do tego spiczaste, przeskalowane ramiona i odzież sportowa. Dostaliśmy też całą serię skórzanych strojów motocyklowych, jak gdyby zaprojektowanych dla jeźdźców apokalipsy – ale w wersji nowoczesnej, jednośladowej.

Sylwetka 52. i 96 z pokazu na jesień i zimę 2020/21.

Czy zwykli śmiertelnicy mają tu szansę na odkupienie win? By odpowiedzieć na to pytanie będziemy musieli poczekać do lipca, na nadchodzącą wielkimi krokami kolekcję mody wysokiej.

FacebookInstagramTikTokX