Dania uwolni bydło z uwięzi. Katolicki dziennik przestrzega Polskę przed podobnymi zmianami

15-12-20202 min czytania
Dania uwolni bydło z uwięzi. Katolicki dziennik przestrzega Polskę przed podobnymi zmianami
fot. Annie Spratt/Unsplash
Europejskie kraje coraz częściej stają w obronie praw zwierząt. Miesiąc temu, pisaliśmy o zakazie hodowli kur niosek w Czechach. Teraz duński minister rolnictwa, Mogens Jensen zapowiedział zmiany w swoim kraju. Od 2027 roku, a w niektórych przypadkach już od 2022 roku, obowiązywać będzie całkowity zakaz utrzymywania krów i byków na uwięzi. Nowa inicjatywa prawna wzbudziła zainteresowanie polskiego dziennika katolickiego...

Pozytywne zmiany na zachodzie

Wniosek ministra jest częścią nowego rozporządzenia ekologicznego, które ma wejść w życie 1 stycznia 2022 roku. Rolnicy zajmujący się ekologicznym chowem bydła do nowych przepisów będą musieli dostosować się już za rok. Natomiast eko gospodarstwa, których wielkość stada nie przekracza 50 sztuk będą miały zagwarantowany dwuletni okres przejściowy (do 2024 roku). Przewiduje się również dodatkowy czas na dostosowanie hodowli do nowych wymogów, jednak tylko jeśli zwierzęta są zdrowe oraz mają zapewnione odpowiednie warunki do życia. Od 2027 roku w całym kraju będzie obowiązywać wyłącznie utrzymywanie bydła w systemie wolnostanowiskowym.
Zdaniem ministra rolnictwa zaproponowane rozwiązania promują dobrostan zwierząt w Danii, są kompromisowe i dają czas hodowcom na dostosowanie się do nowych przepisów. Mogens Jensen zaznaczył również, że globalne rolnictwo i produkcja żywności muszą być przyjazne dla klimatu.

„Kolejny lewacki postulat"

Katolicki „Nasz Dziennik" w jednym ze swoich artykułów, wyraził obawy przed „ekologicznym dyktatem" w Danii. Gazeta ostrzega, że tego typu praktyki zwiastują jedynie dużo głębsze zmiany w rolnictwie, finalnie prowadzące do całkowitej rezygnacji z przemysłowej hodowli zwierząt na mięso.
– „To nie jest science fiction i zaczyna na naszych oczach dominować w debacie publicznej. Jest to element szerszej ideologii, która łamie tradycyjne europejskie podejście do rolnictwa, do zwierząt skomentował w dzienniku Jan Krzysztof Ardanowski, były minister rolnictwa.
Dodał również, że to co dzieje się w Europie Zachodniej powinno stanowić przestrogę dla Polski.

Produkcja mięsa a wpływ na klimat

Przemysłowa produkcja mięsa jest jedną z głównych przyczyn obecnych zmian klimatycznych.
– „To właśnie ona przyczynia się wylesiania, zanieczyszczania środowiska, nadmiernego zużycia wody, niszczenia siedlisk czy ginięcia gatunków. Hodowla zwierząt jest odpowiedzialna za 14,5 procent emisji gazów cieplarnianych wytwarzanych przez człowieka. To więcej niż 14 procent, które generuje cały sektor transportu powiedziała w rozmowie z „Gazetą Wyborczą" Patricia Homa, dyrektor ProVeg Polska.
Organizacja ProVeg informuje, że zmiany w sposobie produkcji i konsumpcji żywności mają ogromny wpływ na emisję oraz klimat i tym samym są jednym z najskuteczniejszych sposobów, w jaki można osiągnąć cele klimatyczne i utrzymać globalne ocieplenie poniżej 2⁰C.
/tekst: Kasia Kogut/
FacebookInstagramTikTokX