We wtorek, po Newport Street Gallery w Londynie rozniósł się ogień palący równo tysiąc obrazów Damiena Hirsta. Kolejne ponad 3 tys. ma podzielić ich los do końca tego miesiąca jako część projektu „The Currency”. To wywiązanie się z wcześniej złożonej obietnicy artysty.
Projekt „The Currency” miał swój początek 6 lat temu, gdy Damien Hirst stworzył 10 tys. charakterystycznych „kropkowanych” obrazów. Miały się one różnić od oryginalnych tym, że nie były idealne – kropki są nierówne, a farba ścieka po obrazach. W 2016 roku wzbudziły jednak one podobną kontrowersję co w latach 90. Nie były tworzone przez samego Hirsta, a przez jego zespół.
Kolekcja wciąż znajduje się w centrum zainteresowania. Damien Hirst tworząc obrazy, wystawił je na aukcję w postaci NFTs, natomiast kopie fizyczne osobiście przechowywał. Dał właścicielom wybór – mogli zatrzymać tokeny lub otrzymać je w postaci fizycznej. Decyzja okazała się ostateczna, gdy 5149 NFTs zostało zniszczonych, a Hirst 11 października rozpoczął niemal rytualne publiczne palenie pozostałych obrazów w swojej londyńskiej galerii. Zapytany, jak czuł się, gdy palił swoje obrazy, Hirst powiedział: „Czuję się dobrze, lepiej niż się spodziewałem”.
Performans wzbudził wiele kontrowersji wokół palenia sztuki wartej miliony w dobie kryzysu. Eddy Frankel dla „Time Out" opisał Damiena Hirsta jako pozbawionego kontaktu z prawdziwym światem, żyjącego w świecie oligarchów. Hirst tłumaczy jednak swój proces artystyczny. „Niektórzy uważają, że palę sztukę wartą miliony dolarów, ale to nieprawda”, napisał na swoim Instagramie.
Eddy Frankel mimo to poleca tym, których nie stać na ogrzewanie, aby odwiedzili Newport Street Gallery, w której powinno być cieplej od palących się obrazów po 20 tys. funtów.
Damien Hirst jest jednym z najbardziej znanych i najbogatszych artystów dzisiejszych czasów. W 1995 roku został nagrodzony Turner Prize, a jego prace sprzedawane są za miliony dolarów. Słynie z wyjątkowo kontrowersyjnych projektów, takich jak „The Physical Impossibility of Death in the Mind of Someone Living” („Fizyczna niemożliwość śmierci w umyśle istoty żyjącej”), do którego należy słynny rekin zatopiony w formaldehydzie, oraz „For The Love Of God” („Na miłość boską”), czyli platynowy odlew XVIII-wiecznej ludzkiej czaszki pokrytej diamentami. Aktualnie oryginalne fizyczne kopie z kolekcji „The Currency” można znaleźć online za ponad 9 tys. funtów.
tekst: Wiktoria Błaż


