Z pomysłem zrewolucjonizowania polskiego rynku pracy wyszła partia Lewica Razem, która zebrała obywatelskie podpisy pod projektem wprowadzającym skrócony czas pracy.
Do wyboru mają być dwie opcje: czterodniowy tydzień roboczy lub 35-godzinna praca rozłożona na więcej dni. Temat ten już od dobrych kilku lat pojawia się w debacie publicznej i dzieli nasze społeczeństwo równie mocno co wszelkie inne spawy społeczno-polityczne.
Propozycja partii Lewica Razem w sejmie
Partia Razem jest zdania, że to już najwyższy czas na wprowadzenie zmian i odejście od znanego dotychczas modelu pracy. Jak wynika z ustawy – skrócony czas pracy ma być remedium na wypalenie zawodowe, na które cierpi w Polsce coraz więcej osób.
Lewica Razem podkreśla również, że według danychOrganizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju(OECD) Polacy są w czołówce najwięcej pracujących obywateli na świecie (średnio 1830 godzin rocznie).
Wyniki są jednoznaczne
Jak wynika z badania przeprowadzonego przez agencję pracy ManpowerGroup – 73% pracujących chciałoby, aby tydzień pracy został skrócony do czterech dni, ale z zachowaniem całkowitej sumy wynagrodzenia.
Dane z badań przeprowadzonych na rynku brytyjskim pokazują, że 4-dniowy tydzień pracy może przynieść zdecydowane korzyści zarówno dla pracowników, jak i pracodawców. Dostępne są wstępne wyniki badania, w którym biorą udział 73 firmy i 3,3 tys. pracowników z Wielkiej Brytanii. Prawie połowa przełożonych (a dokładnie 46%) zauważa, że produktywność pracowników utrzymała się na niezmiennym poziomie, a 34% pracodawców uważa wręcz, że 4-dniowy tydzień pracy wpłynął na większe zaangażowanie pracowników w wykonywane zadania.
Wiadome jest jednak, że skracanie czasu pracy polegające na bardziej produktywnym działaniu w krótszym odcinku czasowym jest zarezerwowane dla dość ograniczonego grona zawodów. Próżno jest nam sobie wyobrażać pracowników budowlanych, czy związanych z obsługą techniczną, którzy swoją pracę wykonują znacznie szybciej. Mogłoby się to bowiem wiązać z wyraźnym wzrostem ryzyka w zakresie warunków wykonywanej pracy czy zwiększoną ilością wypadków spowodowanych pośpiechem.
„Dzisiaj to w ogóle nie jest temat” - rząd o skróconym tygodniu pracy
Kwestia 35-godzinnego tygodnia pracy dzieli scenę polityczna. W ostatnich tygodniach doczekaliśmy się jasnego komentarza ze strony Artura Sobonia, posła partii rządzącej, który uważa, że propozycja partii Lewica Razem jest abstrakcyjna.
„Potrzebujemy być silnym państwem i dzisiaj rozmowa o 4-dniowym tygodniu pracy w ogóle nie jest tematem”, dodał po chwili.
tekst: Michalina Szczęsna, źródło: statista.com, Twitter, raport OECD, PolskieRadio24 (wywiad z Soboniem)


